Oto jesteśmy – trochę młodzi, trochę gniewni, bardzo myślący i mocno zadziwieni. Dziwi Nas to, że niby już w ten wiek XXI-wszy z impetem i obiema nogami wkroczyliśmy, a mimo to ludzkie umysły w jakiejś zaściankowości i mroku tkwią, zabobonami naszych dziadów przestraszone i otumanione. Czy to z wygody wynika, czy może z jakichś innych powodów nie Wiemy, ale bardzo Chcemy to rozgryźć. Z tej potrzeby zrodził się pomysł, żeby swoimi przemyśleniami i obserwacjami podzielić się z ludźmi, którzy też widzą prawdziwy kształt świata i nie zgadzają się z nim bezmyślnie. Kieruje Nami nie ambicja, a chęć dyskusji o najbardziej drażliwych tematach. Lubimy inteligentne riposty i kontrowersyjne tematy, rozmowy z ludźmi o poglądach tak odległych od Naszych, jak to tylko możliwe. Krótko i na temat pisząc: lubimy kreatywne myślenie i budowanie stanu własnej świadomości nie w oparciu o cudze wytyczne, ale o siły własnego umysłu i inteligencji. Swoim blogiem Chcemy Was – nasi drodzy czytelnicy – zachęcić do odważnego wyrażania własnych opinii i poglądów, bez lęku że jacyś katole, homofoby, rasiści i sąsiadki zniszczą Wam za to Wasze życie i obsmarują inwektywami. Zrozumcie to, że najważniejsza jest wiara we własny rozum i jego autonomię. Amen.
  • Zaklęty krąg cz 4. Upraszczanie
    Napisał

     Martwi w chwili przyjścia na ten świat.

     To ich wybór, dlaczego tego nie dostrzegasz?

     Charles Michael Schuldiner – Born dead

    - Ten ksiądz to chyba oszalał! - oświadczyła niewielkiej grupce znajomych Ela, mama 10-letniego Michała, oraz 6-letniego Kacpra, kolegi Okrucha – kilka wieczorów poświęciliśmy z Michałkiem na wałkowanie jakichś listów jakiegoś tam świętego, i Michałek znał je doskonale i co? Wstawił mu tróję! I to z minusem! Za co? Spytał go, ile jest tych listów, a gdy Michał zaczął je wymieniać, ten mu przerwał i podsumował, że pewnie nie chciało się Michałkowi przygotować. No wiecie??? Zadaje jakieś bzdury, modlitwy na ocenę, dzieci chodzą do kościoła na kartki! - kontynuowała oburzona.

    - To dlaczego nic z tym nie zrobicie? - spytałem.

    - Jak to? - oczy Eli przybrały rozmiar pięciozłotówek.

    - Jest was tylu w podobnej sytuacji, że możecie z plebanem nawiązać dialog, ewentualnie poruszyć temat z jego przełożonymi. Jeśli nic nie robicie, to nie dziwcie się, że on robi, co chce.

    - Ale to nic nie da – z poczuciem beznadziei odparła Ela.

    - Jeśli nie spróbujecie, to na pewno nic z tego nie będzie – odparłem. Jeżeli tak cię to bulwersuje, to dlaczego nie wypiszesz Michała z religii?

    - U niego w klasie wszyscy chodzą – burknęła nieco oburzona.

    - Za to u Kacpra i Okrucha nie wszyscy...

    - Ale ja się nie wyłamię! - oburzenie Eli delikatnie narastało – Ja nie potrafię walczyć. Upraszczam jak tylko mogę.

    Spolegliwość jako wirus. Wirus wywołujący otępienie, bezwładność, podatność na sterowanie. Otępienie prowadzące do śmierci. Śmierć może być powolna, ofiarą targają jeszcze jakiś czas przebłyski świadomości, że coś jest nie tak. „Poleruję brązy na Titanicu” kontra „Jedenaste – nie wychylaj się”. Nieprawdą jest stwierdzenie, które głosi, że ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi, gdyż to właśnie brak działania jest błędem największym. Śmierć może być szybka. Wystarczy zażyć „Zbawienie”, by dołączyć do grona żywych trupów.

    Ile czasu minie od twojej śmierci do czasu, w którym natura pochłonie twoje ciało? Dni? Godziny? A może lata? Kilkadziesiąt lat?

    Co dzisiaj uprościłeś/aś?

     

    Napisano niedziela, 29 listopad 2015 22:14 w Polak, KATOLik Skomentuj jako pierwszy! Czytany 950 razy
  • Videoteka cWc: I zbaw nas ode złego
    Napisał
    Videoteka cWc: I zbaw nas ode złego

     

    I zbaw nas ode złego (2006)
    Deliver Us from Evil

    reżyseria: Amy Berg
    gatunek: Dokumentalny, Religijny
    produkcja: USA

    Ludzie muszą sobie uświadomić, kiedy o tym mówią -choć to trudne- i ludzie wolą o tym nie myśleć, ale powinni zdobyć się na to, by oczyma wyobraźni zobaczyli dorosłego mężczyznę, który próbuje wepchnąć swój członek do pochwy niemowlęcia.


    365 dni w roku, przez 30 lat wielebny Oliver O'Grady wyszukiwał, osaczał i wykorzystywał niezliczone ilości dzieci.  Posiadał koloratkę, która była kluczem do domów, serc i ufności jego ofiar, oraz ich rodzin. Będąc  obecnym w kościele, szkołach i domach używał ich ciał do woli, paraliżując umysły własnymi interpretacjami dogmatów wiary. Czy trafił na krzesło elektryczne, na które sobie zapracował? Ależ skąd! Skorzystał z Programu Ochrony Księży Pedofilów sponsorowanego przez kościół, i obecnie, po deportacji do rodzinnej Irlandii, cieszy się całkowitą wolnością, mieszkając w sąsiedztwie ludzi, którzy nic nie wiedzą o jego skłonnościach. Wyraził cyniczną pseudo-skruchę, próbując zjednać sobie środowisko, ale uśmieszek, jaki jej towarzyszył jasno świadczył o tym, że wielebny nie żałuje ani sekundy swojego życia, a na wspomnienie swoich ofiar zapewne obleśnie się oblizuje.

     

    Napisano wtorek, 08 wrzesień 2015 12:36 w Videoteka cWc
    Etykiety: Videoteka cWc
    Skomentuj jako pierwszy! Czytany 922 razy
  • Jak zorganizować etykę w przedszkolu.
    Napisał

     

    Otrzymujemy sporo próśb o pomoc w kwestii możliwości zorganizowania etyki w przedszkolu. Zapytujecie nas, jaki tok działań należy podjąć, by zapewnić sobie powodzenie. Daleko nam jeszcze do ról ekspertów w tej dziedzinie, ale postanowiliśmy zamieścić trochę najważniejszych rzeczy w pigułce:
      1. Pamiętaj, że nie ma przepisu prawa, który obliguje dyrekcję przedszkola do wprowadzenia etyki, ponieważ, w założeniu, etyka jest wpisana w cały program nauczania przedszkolaka. Odrębne lekcje etyki mogą się w przedszkolu odbywać jako zajęcia nieobowiązkowe, ale musi na to wyrazić zgodę dyrekcja placówki, oraz organ nadrzędny (np. Burmistrz).
      2. Złóż pisemne oświadczenie woli o uczęszczaniu Twojego dziecka na etykę. Jeśli z jakichś powodów życzysz sobie, by Twoje dziecko uczęszczało również na religię, to trzeba w tej sprawie także złożyć pisemne oświadczenie.
      3. Przygotuj skuteczną argumentację swojego wyboru. Być może natrafisz na dyrekcję zaślepioną wiarą KK („w naszym przedszkolu jest religia”, „nie propagujemy treści antykatolickich”, „przecież religia dziecku nie zaszkodzi”), konformistyczną („nie wprowadzę, bo ksiądz proboszcz i wierzący rodzice zamienią moje życie w piekło”), lub leniwą („Państwa dziecko jako jedyne uczęszczałoby na etykę”, „dla jednego dziecka to nie ma sensu”). Argumenty przemawiające za etyką to min.:

    - nauka samodzielnego myślenia o relacjach międzyludzkich i społecznych,

    - przybliżanie zasady funkcjonowania dawnych i współczesnych cywilizacji,

    - otwieranie umysłu na podejmowanie nowych wyzwań, co znacząco przyczynia się do sukcesów zawodowych w dorosłym życiu,

      4. Nie dopuść do sytuacji, w której etyki będzie uczyła katechetka lub „cywilna” nauczycielka religii. Ponieważ jest to dodatkowo płatna nauczycielowi godzina, często stanowi łakomy kąsek dla wcześniej wspomnianych, a dyrekcja ma problem z głowy. Na szczeblu przedszkolnym etyki może uczyć każdy nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, zatem rola ta może przypaść praktycznie dowolnej wychowawczyni w przedszkolu. To nie zawsze jest najszczęśliwsze wyjście z sytuacji, ale zatrudnienie dodatkowego dyplomowanego nauczyciela etyki jest raczej niewykonalne.
      5. Jeśli chcesz zwiększyć skuteczność swoich działań, zgłoś się do Rady Rodziców. Wbrew pozorom, jest to organ, który w przedszkolu naprawdę sporo może. Sygnalizuj odrębność swoich przekonań z szacunkiem odnosząc się do przekonań innych. Często religia i kwestia wiary traktowana jest w placówce z automatu, jeśli nie ma wyraźnych, przeciwstawnych stanowisk, domniemuje się powszechną jej akceptację. Obecność w Radzie Rodziców osoby reprezentującej inny, niż katolicki, światopogląd często działa stymulująco na rodziców, którzy obawiają się ujawnić swoje stanowisko względem wyznań.
      6. Domagaj się upublicznienia informacji o fakcie odbywania się etyki w przedszkolu, lub o możliwości jej utworzenia w przypadku zainteresowania ze strony rodziców. Informacje takie powinny być przekazane przez dyrekcję, panie wychowawczynie, lub przedstawiciela Rady Rodziców na spotkaniach z rodzicami, oraz na tablicy informacyjnej. Pamiętaj, że im wyżej w hierarchii znajduje się osoba przekazująca, tym bardziej wiadomość jest wiarygodna. Jeśli masz kontakt osobisty z rodzicami, rozmawiaj z nimi na ten temat. Nie przekonuj na siłę, przedstawiaj korzyści płynące z nauki. Za zgodą Rady Rodziców możesz zastosować ulotki informacyjne, ale ta forma przekazu jest dość ryzykowna.
      7. Wzmocnij swoją odporność. Spotkasz wielu ludzi, którzy są odurzeni „Zbawieniem”, dla których będziesz heretykiem, niszczycielem ich małego, ciasnego świata. Tacy ludzie na rzeczy, których nie rozumieją, reagują albo strachem, albo śmiechem. Konformistów poznasz po udawanym zainteresowaniu: „coo? To jest etyka w naszym przedszkolu? Ojejej, to będę musiał się  tym zainteresować”. Takich ludzi niestety jest najwięcej. Spotkasz również fanatycznych obrońców wiary, którzy uznają, że prześladujesz ich na tle religijnym.
      8. Rozmawiaj ze swoim dzieckiem. Wyjaśniaj różnice w przekonaniach i światopoglądzie. Stymuluj do samodzielnego wyciągania wniosków. Nie używaj go jako tępego narzędzia w swojej walce, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
      9. Jeśli w swoim otoczeniu znajduje się ktoś, kto zapoczątkował działania mające na celu zorganizowanie etyki, przyłącz się do niego. Twoje wsparcie jest bardzo ważne, nawet, jeśli brak ci odwagi do działania, ale szczerze wyrazisz przynajmniej słowne poparcie.
      10. Działaj. Niech ci się chce. Bo jeśli nie ty, to kto? Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Stawka jest bardzo wysoka, a drugiej szansy możesz już nie mieć. Powodzenia!

     

    Napisano czwartek, 03 wrzesień 2015 12:12 w Etyka w przedszkolu Skomentuj jako pierwszy! Czytany 881 razy
  • Zaklęty krąg cz 3. Toksyczny odpad
    Napisał

     

    „Nie jestem osobą wierzącą, ale chodzę do kościoła, bo chcą tego moi rodzice/teściowie. Nie będę z nimi walczyć, nie mam siły, chęci, nie widzę możliwości wygrania takiego starcia”. Potulnie, niczym skazany na dożywocie więzień, poddajesz się wpływowi rodziców. I to nie ważne, że masz 15 czy 55 lat, twoje ciało jest bezwładne, dusza dusi się w klatce, spojrzenie ginie gdzieś w otchłani nicości. Zatraciłeś pierwotne instynkty, jesteś niczym lew w zoo, karmiony przez opiekunów, niezdolny do samodzielnego polowania, a jedyny znany ci świat, to ciasna klatka i tłumy gapiów po drugiej stronie krat. Jesteś czyjąś własnością.

    Rodzice spod znaku „daliśmy ci życie, zatem mamy pełne prawo ci je odebrać” spełnili swój chrześcijański obowiązek wychowania w wierze. Zawlekli cię jako niemowlę do chrztu, wypchnęli nic nie rozumiejącego do pierwszej komunii, skutecznie groźbami przemówili ci do rozumu, abyś przystąpił do bierzmowania. Nigdy nie wprowadzali cię w tajniki wiary, nie rozmawiali z tobą o współczesnym świecie widzianym przez pryzmat nauk KK, bo nie mieli czasu, ochoty, a przede wszystkim dlatego, że sami całkowicie nie rozumieją wyznawanej przez siebie wiary. Nauczeni ślepego wykonywania zainstalowanego im w dzieciństwie oprogramowania, przypominają sobie od czasu do czasu, że są strażnikami wiary w rodzinie. I stwierdzają, co następuje, że np. syn, czy córka dawno w kościele nie byli, że bywają (albo i nie) tylko od święta, że się nie modlą, że księdza po kolędzie przyjąć nie chcą. Prawdziwy dramat i zamach na domowe sanktuarium to wyrażenie braku chęci wzięcia ślubu kościelnego (lub ślubu w ogóle), braku chęci ochrzczenia dziecka, lub posłania go do pozostałych sakramentów. Do boju zatem! Wyciągamy oręż. O ile młodsze dzieci śmiało można było nawracać pasem, to na dorosłe zadziałać musi marudzenie, ględzenie, kąśliwe aluzje, fochy, straszenie rozchorowaniem się, lub nawet zejściem ze zgryzoty. Warto zauważyć pewną prawidłowość: rodzice nie zaczynają w takich sytuacjach rozmów o wierze, nie interesują ich motywy takiego, a nie innego postępowania dzieci. Nie próbują wyjaśniać, sprowadzać na „dobrą drogę”. Jedyna sugestia to „idź do kościoła”, „przyjmij sakrament, bo się będą z ciebie śmiali”, „trzeba w coś wierzyć”. Niestety, przy całym szacunku do rodziców, demaskuje to ich katolską obłudę. Z takiej sytuacji są tylko dwa wyjścia. Pierwsze, to wspomniany wcześniej etat lwa w zoo. Drugie to bunt. Niby proste, prawda? „Kto w tym wieku nie jest przeciwko porządkowi tego świata, ten urodził się martwy”, jak powiedział Alfred Bizanc. Jeśli posiadasz osobowość, to kiedyś będziesz chciał porzucić rolę kukiełki w czyimś teatrzyku. Będziesz chciał żyć kierując się własnym światopoglądem. Zrozumiesz, że tobie, i twoim poglądom należy się szacunek. Również od rodziców, bo nie jesteś ich własnością. Nie ma piękniejszego dnia w życiu rodzica niż ten, w którym zaobserwował, że jego dziecko z poczwarki przeobraża się w pięknego motyla. Dziecko, które jest zdolne do samodzielnego myślenia, jest zdolne do kierowania się własnym osądem, podąża za własnymi marzeniami i pragnieniami. Jeśli masz szczęście, i twoi rodzice wolni są od mentalności niewolnika, tak właśnie będzie. Jeśli niestety, takiego szczęścia nie masz, będziesz dla nich toksycznym odpadem. Będą uważali, że przynosisz im wstyd, a kieckowy przebieraniec będzie ich w tej świadomości umacniał (zawsze to parę złotych można trafić za msze w intencji „nawrócenia” dziecka). Szanuj takich rodziców, ale przykładu nie bierz. Co się stanie? Może z czasem nabiorą do ciebie odrobinę, lub więcej szacunku, może pokalają się drobinką nie w pełni zrozumianej tolerancji, może się od ciebie odwrócą. Jedno jest pewne: przetrwają. Nie umrą z tego powodu. Ich stan psychiczny nie pogorszy się. Regularne dawki „Zbawienia” i obcowanie z Dealerami zapewniają przecież siłę. Nie musisz składać swojego życia na ołtarzu ich lepszego samopoczucia.

    Słaba wiara w słuszność wyboru własnej drogi zawsze zostanie stłamszona przez lenistwo i oportunizm. Ludzie będący niczym liście na wietrze są najbardziej podatni na wpływy innych. Roboty, którym nie zaprogramowano poddawania cudzych osądów w wątpliwość, są przecież idealnymi klientami Dealerów, i doskonałym środkiem do realizacji cudzych marzeń.

     

    Napisano poniedziałek, 10 sierpień 2015 23:50 w Polak, KATOLik Skomentuj jako pierwszy! Czytany 1407 razy
  • Videoteka cWc: Legion Chrystusa - Skandal w Watykanie
    Napisał
    Videoteka cWc: Legion Chrystusa - Skandal w Watykanie

     

    Legion Chrystusa - Skandal w Watykanie  (2013)
    Légionnaires du Christ Un scandale au Vatican

    reżyseria: Bernard Nicolas, Linda Salas Vega
    gatunek: Dokumentalny, Religijny
    produkcja: Impact Press, Hiszpania

    Czy jest możliwe zorganizowanie kilkudziesięciotysięcznego haremu złożonego z dzieci i młodych chłopców wielu narodowości? Czy możliwe jest uczynienie z wspomnianych bezdusznych robotów służących ciałem i duszą we dnie i w nocy? Okazuje się, że można, i to na tyle doskonale, że sam Papa pobłogosławi i zapewni wsparcie. No bo jak tu nie miłować tak przemyślnego Dealera, jakim niewątpliwie był Marcial Maciel Degollado, skoro przez 70 lat zapewnił ciągły napływ chłopców do rozprawiczania, oraz sporych sum pieniędzy min. uzyskanych podstępem uzyskanych od starszych osób.  W 1993 roku Jan Paweł II publicznie wskazał na o. Maciela jako na „przewodnika, wzór dla młodych”, wcześniej był trzykrotnie delegatem papieskim na synody biskupów, w 2002 roku osobiście witał papieża w Meksyku, a w 2004 roku papież pogratulował o. Macielowi z okazji 60-lecia święceń kapłańskich za jego „ogromną, hojną i owocną kapłańską posługę” [cyt. Z pisma Bibuła].  Alleluja i od tyłu!

     

    Napisano piątek, 31 lipiec 2015 22:27 w Videoteka cWc
    Etykiety: Videoteka cWc
    Skomentuj jako pierwszy! Czytany 1028 razy
Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Kalendarz

« Grudzień 2016 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

Sonda

Największe absurdy KK

Masz propozycję? Podeślij! blister@czarnymwczarne.pl

1
1735
Modlitwy do skarpety Jana Pawła II
2
977
Kontrola kanapek w piątki pod kątem zawartości mięsa
3
743
Droga krzyżowa na szkolnym korytarzu
4
640
Zlizywanie śmietanki z kolan księdza
5
483
Msza w sali gimnastycznej w czasie lekcji
» Idź do ankiety »
5 możliwych do oddania głosów

jVS by www.joomess.de.

Odwiedź koniecznie:

Użytkownicy

Statystyki odwiedzin

1122412
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ostatni tydzień
Ten miesiąc
Ostatni miesiąc
Wszystkie
104
1393
8204
1103751
13150
42757
1122412

Twoje IP: 54.159.129.152
2016-12-10 02:09:58