Blister

Blister

poniedziałek, 06 maj 2013 23:45

Dekalog VII. Nie kradnij.

 

Dealerzy „Zbawienia": Dbaj o sprawiedliwy podział dóbr. To oczywiste, że najwięcej należy się tobie, ponieważ twój towar jest bezcenny. Uzależnieni nie są w stanie zaznać całkowitego „Zbawienia" nawet, gdy oddadzą ci cały swój majątek, ale dzięki twojemu miłosierdziu mogą próbować. Twoje potrzeby są najważniejsze, wciąż silne, sięgaj zatem po rzeczy, które do ciebie nie należą. Prezydent twojego kraju to bynajmniej nie najwyższa władza.

Uzależnieni od „Zbawienia": Jeśli widzisz niesprawiedliwość w podziale dóbr, zwalcz ją. Nie trwoń egoistycznie swych środków na zbytki typu jedzenie, ogrzewanie, prąd, telefon, wymień je na „Zbawienie". Czym jest gaz, samochód, czy wakacje na Wyspach Kanaryjskich wobec wieczystego bujania się na chmurce? Nie okradaj Dealera z tego, co mu się słusznie od ciebie należy.

 

 

niedziela, 05 maj 2013 01:23

Dekalog VI. Nie cudzołóż.

Dealerzy „Zbawienia”: Szef właśnie po to ustanowił celibat, abyś nie musiał specjalnie zawracać sobie głowy miejscem upustu swej chuci. Stosunki pozamałżeńskie ci nie grożą; poznawaj zatem dogłębnie Uzależnionych, ale w obecnych czasach staraj się ich raczej zapraszać w  zacisze swej plebanii. Wszędzie mnóstwo kamer, po co potem jakaś bezbożna stacja TV ma cię pokazywać.

Uzależnieni od „Zbawienia”:  Prawo do pełnej eksploracji wszelakich otworów twojego ciała posiada Dealer „Zbawienia”. W cudzym łóżku „Zbawienia” nie uświadczysz, a możesz się zarazić czymś, z posiadania czego Dealer zadowolony nie będzie. Pokręć się przy jego rurce, by mieć pewne miejsce na chmurce.

 

 

piątek, 03 maj 2013 23:18

Stop dyskryminacji

Religia w szkołach i przedszkolach nie wnosi nic dobrego, a wręcz przeciwnie: łzy i cierpienie.

"Dzieci należy otworzyć na różne światopoglądy, tak aby wykształcić w nich tolerancję i samodzielne, krytyczne myślenie (tzn. nie przyjmuj niczego bez dowodu! pytaj, kwestionuj, poszukuj, nie polegaj na "autorytetach". Gdy ktoś coś twierdzi, żądaj dowodu na prawdziwość tego twierdzenia!). Indoktrynowanie dziecka i zamykanie w jedynie słusznej (czyt. katolickiej) wierze powoduje u niego nietolerancję na inaczej myślących przeradzającą się w dyskryminację. Kościół katolicki dobrze wie (i jest to w swej istocie nikczemne), że umysły należy urobić u jak najmłodszych dzieci, gdyż dorosły człowiek mógłby zacząć myśleć samodzielnie i nie dałby sobie wtłaczać do głowy nieudowodnionych naukowo "prawd" i dogmatów wiary."

Czarnym w czarne poleca wszystkim propagatorom wolnego myślenia blog

http://stop-dyskryminacji.blogspot.com/

 

 

czwartek, 02 maj 2013 23:19

Dekalog V. Nie zabijaj.

Dealerzy „Zbawienia”: …Uzależnionych, jeśli nie musisz. Pozostałych się to nie tyczy. W dzisiejszych czasach nie jest już tak prosto zorganizować oficjalną krucjatę, ale zawsze można właściwie użyć moherowych bojówek. Pamiętaj, że współsprawcom aborcji grozi ekskomunika, śpij zatem spokojnie, i niech muzyka rozbrzmiewa, gdy twe dziecko zrodzone z twej kochanki kona za ścianą. Złamane psychiki oraz samobójstwa ofiar twojej chuci to przecież tylko zwyczajne szczeble do twego pełnego obcowania z bogiem.

Uzależnieni od „Zbawienia”: …współUzależnionych, jeśli nie odbierają należnej tobie uwagi Dealera. Bądź gotowy na eksterminację wszystkich, których w kościółku nie uświadczysz. Trenuj pogardę i obojętność, jeśli trzeba, przebij mieczem wykonanym z krzyża. Na chmurce nie może być przecież zbyt ciasno, a i diabełkom z widełkami coś się od ciebie należy. Tolerancja jest dla ludzi słabych.

 

 

poniedziałek, 29 kwiecień 2013 00:06

Dekalog IV. Czcij ojca swego i matkę swoją.

Dealerzy „Zbawienia”: Pamiętaj, kto rządzi w firmie i ewentualnie jest w stanie zażegnać zagrożenie związane z twoimi nieco innymi, ale wszak naturalnymi potrzebami. Dobry ojciec wie, że każdy ma swoją własną drogę do boga i wszelakie zdarzenia mające cię do boga zbliżyć są właściwe. Dziel się bogiem ze swą matką Kur…ią, a nie zostaniesz zesłany do miejsca w którym boga nie uświadczysz.

Uzależnieni od „Zbawienia”: Szanuj rodziców, bo to przecież oni wprowadzili cię do grona Uzależnionych. Zadecydowali za ciebie kogo masz czcić i wielbić. Ochronili cię przed zagrożeniem wynikającym z zainfekowania wirusem wolnego myślenia. Pozwól, by wyprostowali twoje myślenie za każdym razem, gdy zbłądzisz. Ich spokój, to twój spokój.

 

 

Dealerzy „Zbawienia”: Raz w tygodniu i w Dni Specjalne zrób promocję „Zbawienia”. Sprzedaj trochę towaru zbiorowo, po kosztach. Wymiernym efektem Twojego poświęcenia jest możliwość wgrania Uzależnionym małej aktualizacji oprogramowania. Niechaj wiedzą jak i dokąd podążać, na kogo głosować w wyborach, które lektury są im niewskazane. Niechaj mają Myśli Niepokalane… własnym osądem.

Uzależnieni od „Zbawienia”: Nie zapominaj o cotygodniowej aktualizacji Twego oprogramowania. Oczywiście płatnej. Pamiętaj zatem, że na tacy najładniej wyglądają portrety królów polskich. Niespełna godzinka powolnego wciągania w niedzielę ustawi cię na resztę tygodnia, doda sił w wykonywaniu działań zaprogramowanej krucjaty.

 

 

Dealerzy „Zbawienia”: Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o twojego boga. Nie nadużywaj zatem jego imienia, ale wskazuj go Uzależnionym jako środek do zaznania „Zbawienia”. Ćwicz siłę sugestii wyrażoną w sformułowaniu „co łaska”; nie ma „Zbawienia” bez oddania… dóbr doczesnych. Kochaj (siebie), dziel („Zbawienie”) i rządź (żywymi zombie).

Uzależnieni od „Zbawienia”: Pamiętaj, że Dealer „Zbawienia” ma sporo chętnych na swój towar. Nie zawracaj więc mu głowy swoimi problemami, szczególnie, jeśli nie jesteś zasobny w środki płatnicze. Pamiętaj, że ostatni będą pierwszymi, czyli jeśli nie przyniesiesz nic, lub przyniesiesz niewiele, będziesz pierwszym. Pierwszym odprawionym z kwitkiem.

 

 

Dekalog I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

Dealerzy „Zbawienia”: Bogiem jest pieniądz, bo pieniądz to władza. Musisz nieustannie dążyć do obcowania z bogiem. Poszukuj go i dostrzegaj w najważniejszych momentach życia Uzależnionych. Pożądaj go i zdobywaj. Nic, co czynisz dla Uzależnionego nie może się obejść bez boga.

Uzależnieni od „Zbawienia”: Bogiem jest Dealer „Zbawienia”, albowiem on tylko jest w stanie ofiarować w zamian za nasze dobra doczesne bilet na wieczyste bujanie się na obłoczkach. Czcijmy go myślą – niech on i jego słowa wypełnią całkowicie nasze umysły; mową – przekazujmy innym te cudowne prawdy, uczynkiem – niech każda część naszego ciała, nawet ta najintymniejsza służy mu wiernie, oraz zaniedbaniem – swoich własnych myśli i potrzeb.

 

 

sobota, 20 kwiecień 2013 00:01

Pierwsza komunia cz 2 czyli Złoty Cielec

W 32 rozdziale Księgi Wyjścia mowa jest o Złotym Cielcu, którego to lud stworzył i zaczął wielbić pod nieobecność Mojżesza. Wystarczyło niespełna 40 dni, by ludzie stworzyli sobie nowy obiekt kultu, podczas gdy Mojżesz pertraktował przykazania na Górze Synaj. Cóż miał czynić biedaczyna? Walnął tablicami z 10 przykazań o glebę i rozprawił się ze Złotym Cielcem; starł go na proszek i nakazał narodowi spożyć ów proszek wraz z wodą. Nie było to chyba zbyt szczęśliwe rozwiązanie, bo złoty proszek wciąż tkwi w wiernych, a Kult Złotego Cielca wciąż jest obecny.

Jednym z koronnych przykładów Kultu jest Pierwsza Komunia Święta. Poniekąd to pierwszy sakrament przyjmowany w sposób świadomy, dowód uznania wiary w męczeństwo i śmierć Chrystusa. W praktyce sprowadza się on jednak do świadomego uznania wiary w Złotego Cielca. Dziecko w wieku 7-8 lat ma głęboko gdzieś kogoś przybitego gwoździami do drewna. Tępo powtarza, że nastąpiło to za nasze (a więc i jego) grzechy, ale nie czuje się winne (bo i czego?). Nie rozumiejąc do końca przenośni związanej z Eucharystią wyobraża sobie akt kanibalizmu, w którym musi uczestniczyć. Całość „nauki” wpojonej mu z racji obrządku powoduje senne koszmary i pogłębia strach przed instytucją, która mu ją usiłuje sprzedać.

No cóż, ale tak widać być musi, skoro rodzice są temu przychylni. Oni wiedzą przecież, co dla dziecka jest najważniejsze. Uważają, że dziecko w ten sposób zabezpieczy sobie Otwartą Drogę Do Nieba, a to przecież mu nie zaszkodzi, na wszelki wypadek, gdyby Starzec na Chmurze i Diabełki z Widełkami okazały się prawdą. Poklepmy zatem to i owo w budynku z krzyżykiem na wieży i hyc za bramę – oddać hołd Złotemu Cielcowi. A zatem przed dzieckiem seria nabożeństw do nowego quada, litanie do najświętszej konsoli, wyznawanie wiary przez najnowszy model smartfona, spowiedź na Fejsszmacie przy pomocy nowego laptopa. Odda też należne honory portretom Władców Polski, bo „wartość” każdego tego typu obrazka dawno już mu została przez rodziców wyłożona. Bliższa i dalsza rodzinka zaliczy katolskiego zgona na imprezie o randze weselicha i będzie można wziąć oddech aż do Bierzmowania.  

Dzieci są bacznymi obserwatorami. Z racji Komunii mają możliwość podejrzeć czołowych wyznawców Złotego Cielca. Widzą, że „wiara” się przede wszystkim opłaca w sensie materialnym. Czołowi gdzieś tam może i nawet wspominają o duchowym aspekcie tegoż obrządku, ale niezbyt głośno, by ktoś się czasem tym zbytnio nie przejął. Przecież za rok nadejdzie nowe pokolenie żądne komunijnego „offsetu”, a co za tym idzie – nastąpią wpływy do czarnych kieszonek. I statystyki będą wysokie. I szanse na sprzedaż „zbawienia” coraz większe…

 

 

Strona 9 z 9
Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Kalendarz

« Wrzesień 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Odwiedź koniecznie:

Użytkownicy

Statystyki odwiedzin

5416295
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ostatni tydzień
Ten miesiąc
Ostatni miesiąc
Wszystkie
8475
19303
8475
5261573
500202
676145
5416295

Twoje IP: 54.198.165.74
2017-09-24 10:27:45