Blister

Blister

poniedziałek, 12 styczeń 2015 16:33

Etyka w przedszkolu. Lekcja 10

 

Stan: 1 Obecnych: 1

Oto sprawozdanie z dziesiątej lekcji:

„ - Dzisiaj Pani czytała bajkę o smoku, który zadawał bardzo dużo pytań, na przykład o tęczę i inne rzeczy. I szukał na te pytania odpowiedzi.”

 

poniedziałek, 22 grudzień 2014 02:22

Edukacja bez religii cz 10. Błędne ogniki

 

- Mamo, czy ja jestem dobry, czy zły? - spytał swoją mamę Karol, kolega z grupy Okrucha.

- Nooo... raczej dobry... A dlaczego pytasz?

- Bo Pani na Religii powiedziała nam, że dobre dzieci idą do nieba, a złe do piekła...

Odpowiedź widocznie nie usatysfakcjonowała go zbytnio, przytulenie mamy również, bo resztę dnia przesiedział smutny, a później spał niespokojnie.

- Mamo, nie ma sensu się uczyć, ani cokolwiek robić, bo i tak nas zakopią w ziemi...

Taką oto rewelację przyniósł z religii swojej mamie Krzyś, inny kolega z grupy Okrucha.

Obydwie mamy podzieliły się swoimi wątpliwościami z Mamą Okrucha. Nieśmiało nadmieniły o swoich pierwszych przebłyskach opcji wypisania dzieci z religii w naszym przedszkolu. Tylko – co dalej? Mama Okrucha poradziła im, żeby zapisały synów na etykę. Obydwie panie ze zdziwieniem odebrały informację, że w naszym przedszkolu jest etyka, i w dodatku jedno dziecko na nią uczęszcza, i nic złego mu się nie stało. Wprawdzie dotąd ani Pani Dyrektor, ani Pani Wychowawczyni nie przedstawiły oficjalnej informacji na temat etyki, ale przecież sam poruszałem ten temat na zebraniach rodziców, na którym obydwie były, jak i w mailach, które obydwie otrzymują. Jedna z mam stwierdziła, że jeśli tylko jej syn i Okruch mają uczęszczać na etykę to tak „trochę głupio”. Druga stwierdziła, że to niefajnie, że zajęcia są z Panią Wychowawczynią, bo uważają ją raczej za kiepskiego pedagoga, co Mama Okrucha skwitowała, że pewnie i tak nie wyrządzi takiego spustoszenia w głowie jak Pani Katechetka.

Widoczne są zatem pierwsze przebłyski świadomości. Być może niedługo będą na tyle silne, że rodzice wyślą swoje dzieci na etykę. Przynajmniej na kilka lekcji, aby mogły się przekonać, jak tam jest.

 

niedziela, 21 grudzień 2014 20:56

Rachunek sumienia cz.3 Czarna Galera

 

Zdarza mi się zadawać ludziom pytanie „czy jesteś wierzący/a?”. Obserwuję wtedy reakcję zapytanego. Zazwyczaj jego oczy przybierają wówczas drewniany, beznamiętny wyraz, a usta bez cienia jakiejkolwiek intonacji głosu cicho wypowiadają słowa „Tak, chodzę do kościoła”. 

Jesteś niewolnikiem na Czarnej Galerze. Twoje ręce, nogi i szyja skute są grubymi łańcuchami. Wiosłujesz w pozycji na kolanach w rytm wybijany przez opasłego, spoconego, małego człowieczka o świdrujących oczkach i kawałkiem kiedyś białej, a teraz już mocno zabrudzonej szmatki pod szyją. Tuż za nim, na ścianie wisi rzeźba przedstawiająca trupa mężczyzny przybitego do krzyża. Operujesz wiosłem równo z innymi galernikami, aby tylko zasłużyć na grymas twarzy małego człowieczka przypominający uśmiech, Masz w pamięci jego srogie spojrzenie i wciąż na swoich plecach czujesz ból po smagnięciach batogiem. Twoje oczy dawno już przestały wyrażać jakiekolwiek emocje. Obok ciebie przykuto twoje dziecko, aby już od najmłodszych lat pilnie wdrażało się w wiosłowanie. Dziecko, pomimo faktu, iż zostało zrodzone z niewolników, z właściwą swemu wiekowi ufnością i ciekawością świata zapytuje ciebie: 

- Dlaczego musimy wiosłować?

- Nie musimy. Ale chcemy. Nasi przodkowie wiosłowali, i nasi potomkowie również będą wiosłować.

- Ale po co?

- Bo tylko w ten sposób trafimy do raju.

- Ale skąd o tym wiemy?

- Tak nas zapewnił mały człowieczek. Jeśli będziemy mu służyć za życia, to w nagrodę po śmierci trafimy do raju.

- Ale ja nie wiem, czy chcę trafić do tego... raju...

- Decyzja już zapadła. Poza tym masz jeszcze dług do odpracowania.

- Jak to?

- Twoi przodkowie popełnili grzech pierworodny, a mały człowieczek cię z niego oczyścił.

- Czy nikt się przeciw temu nie zbuntował?

- Był jeden taki. Wstał i powiedział, że nie czuje się winny, i że mały człowieczek kłamie, bo żaden raj nie istnieje.

- I co się z nim stało?

- Zabiliśmy go. Chciał być od nas lepszy, a w dodatku poddał w wątpliwość dobro i wielkość małego człowieczka.

- Skąd wiadomo, że mały człowieczek właściwie nas prowadzi?

- Bo jest prawy i dobry. Bo jest posłańcem od boga. To właśnie jest wiara.

- A kim jest ten b...

- Dosyć! Nie zadawaj więcej takich pytań. Muszę cię nauczyć wiosłować. To jedyny właściwy sposób życia. 

Cóż zatem z tego, że chodzisz do kościoła? To jeszcze nie czyni z ciebie osoby wierzącej, podobnie, jak fakt fizycznego pojawiania się w szkole tańca nie uczyni cię tancerzem. Przyznajesz się do wiary, bo dobrze być w grupie, w której ponoć jest 95% społeczeństwa naszego kraju. Ale tak, jak znaczna część wspomnianego procenta, nie masz pojęcia, na czym owa polega wiara. Dlatego niechętnie rozmawiasz o „swojej” wierze. Nie znając często nawet jej podstaw, kwitujesz rozmowę zdaniem w stylu „to indywidualna rzecz”. Nie stajesz w obronie swojej „wiary”, bo brakuje ci argumentów, a tych nie posiadasz, bo nie rozważasz religijnych nauk. Owszem, z pamięci powiesz „Ojcze nasz”, czy nawet „Zdrowaś Maryjo”, może nawet wysupłasz jeszcze jakieś inne regułki, i na tym koniec, bo tyle, plus zawartość twojego portfela, wystarczy, by otrzymać kolejną działkę „Zbawienia”. Dealerom „Zbawienia” zależy na utrzymywaniu Uzależnionych w całkowitych mentalnych mrokach średniowiecza. Myślenie jest tu absolutnie niewskazane. Z tępą i otępiałą masą, nawet w XXI wieku można zrobić wszystko.

 

środa, 17 grudzień 2014 20:55

Etyka w przedszkolu. Lekcja 9

 

Stan: 1 Obecnych: 1

Oto sprawozdanie z dziewiątej lekcji:

„ - Dzisiaj Pani czytała bajkę o dziewczynce z zapałkami. Potem wypychaliśmy postacie z Czerwonego Kapturka i robiliśmy teatrzyk.”

 

poniedziałek, 15 grudzień 2014 20:51

Etyka w przedszkolu. Lekcja 8

 

Stan: 1 Obecnych: 1

Co się wydarzyło na ósmej lekcji?

„ - Dzisiaj Pani opowiadała o chłopcu, którego goniła rózga, bo był niegrzeczny. I ta rózga ciągle do niego wracała”

Hmm... No cóż, czyżby ktoś chciał swe zamiłowanie do kar cielesnych wprowadzić w życie?

 

środa, 10 grudzień 2014 20:45

Etyka w przedszkolu. Lekcja 7

 

Stan: 1 Obecnych: 1

Na lekcji siódmej nie wydarzyło się według Okrucha nic, co warte byłoby zapamiętania. Czyżby Pani Wychowawczyni przestałą się starać?

 

poniedziałek, 08 grudzień 2014 20:40

Etyka w przedszkolu. Lekcja 6

 

Stan: 1 Obecnych: 1

Wydarzenia, które miały miejsce na lekcji szóstej:

„ - Pani czytała mi bajkę o smoku, który nie miał przyjaciół. I chciał mieć przyjaciela smoka, ale spotkał słonia, lwa i człowieka i to z nimi się zaprzyjaźnił, bo byli fajni.”

 

środa, 03 grudzień 2014 20:36

Etyka w przedszkolu. Lekcja 5

 

Stan: 1 Obecnych: 1

Oto relacja z lekcji piątej:

„ - Dzisiaj rysowaliśmy twarze smutne, wystraszone, szczęśliwe i inne. Potem opowiadałem, co czuje człowiek który ma taką minę.”

 

środa, 26 listopad 2014 23:50

Etyka w przedszkolu. Lekcja 4

 

Stan: 1 Obecnych: 1

Oto relacja z lekcji czwartej:

„ - Dzisiaj rozmawialiśmy o niepełnosprawnych. Oglądaliśmy takie obrazki i trzeba było opisać ludzi niesłyszących, na wózku, taką panią która nie miała nogi i takiego pana który nie mówił. I były też obrazki z myszką, która była niewidoma i miała taką białą laskę, którą sprawdzała drogę przed sobą, żeby na nic nie wpaść.”

 

wtorek, 18 listopad 2014 22:08

Edukacja bez religii cz 9. Obawa

 

W dzisiejszym dniu odbyło się drugie spotkanie Rady Rodziców. Tematów było sporo, myśli i emocji także. Oczywiście nie zabrakło spraw związanych z etyką. Ponieważ Pani Dyrektor nadal nie puściła pary z ust na temat faktu, iż etyka jest w naszym przedszkolu już wdrożona, zdecydowałem się poinformować zebranych o tym fakcie. Padły słowa uznania w kierunku działań Pani Dyrektor, chociaż sam podmiot rozmowy został przyjęty raczej dosyć obojętnie. Zasygnalizowałem potrzebę zorganizowania etyki w innych godzinach niż odbywa się religia, aby dzieci uczęszczające na katechezę, również miały możliwość skorzystania z zajęć. Pierwszą reakcję było stwierdzenie braku takiej możliwości, jako, że grafik jest już zorganizowany, ale po rozwinięciu tematu pojawiło się kilka propozycji do rozważenia. Pani Dyrektor stwierdziła, że nie może podjąć się przeniesienia etyki, dopóki nie wpłynie przynajmniej jedna deklaracja od rodziców chcących posłać swoje dziecko i na religię, i na etykę. Powiedziałem, że rodzice nadal nie wiedzą, że jest taka możliwość, że miały być wywieszki na tablicy informacyjnej (Pani Dyrektor kierując wzrok w inną stronę stwierdziła, że nie miało być takowych), oraz informacje na zebraniach z rodzicami, a nic takiego podane nie zostało. Nie otrzymałem odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Odniosłem wrażenie, jakby Pani Dyrektor czegoś się obawiała. Z jednej strony ogromna chęć do działania, a z drugiej...? Czyżby nacisk środowiska uważającego etykę za antykatechezę?

Padła też inna propozycja ze strony jednej z pań, mianowicie przeniesienie religii na godziny programowe. „Bo wygodniej odbierać dziecko o 14 już po religii”. Taki mały, dyskretny sygnał. Na szczęście Pani Dyrektor szybko rozwiała nadzieję owej pani.

Rodzicu – do dzieła! Pozwól swojemu dziecku poszerzyć horyzonty. Pozwól mu spróbować etyki.

 

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Kalendarz

« Listopad 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Odwiedź koniecznie:

Użytkownicy

Statystyki odwiedzin

6571483
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ostatni tydzień
Ten miesiąc
Ostatni miesiąc
Wszystkie
7178
19524
26702
6397119
400166
621608
6571483

Twoje IP: 54.80.146.251
2017-11-20 08:46:21