niedziela, 03 listopad 2013 22:43

Rachunek sumienia cz.2 Rozmowy o wierze

 

Czy rozmowy o wierze powinny być częścią życia osób wierzących? Czy rozważania i przemyślenia aspektów wiary powinny znajdować swoje ujście? Czy życie w wierze powinno dostarczać wystarczająco dużo przeżyć, by móc się dzielić swoimi odczuciami z innymi?

Często spotykamy się z następującym zjawiskiem: osoba, najczęściej w jakiś sposób nam bliska, deklaruje się jako wierząca. Zaczynamy z nią rozmowę na temat wiary. Rozmowa ta nie ma bynajmniej na celu obalenia dogmatów wiary, które ta osoba pielęgnuje w sobie; chcemy je jedynie poznać. I tutaj scenariusze mogą być dwa. W pierwszym osoba zapytana o to, co sądzi o swoim kościele odpowiada mniej więcej tak: „no proboszcz zarządził zbiórkę po 300 zł na nowy dach kościoła, dach nadal nie odnowiony, ale on sam kupił córce nowy samochód”. Na pytanie o zagadnienia poruszane w kazaniu ostatniej niedzieli można usłyszeć „nie wiem, o czym było. Rozmyślałem/łam sobie o innych rzeczach”, albo „nie, kazań to ja nie słucham. Znowu o tej cholernej polityce coś tam zapodawał i namawiał na poparcie dla partii X”. Często zdarza się odpowiedź „nie, nie chodzę do kościoła. Wierzę w boga, ale nie wierzę w księży. Im chodzi tylko o pieniądze i władzę”. Ok, skoro rzekomo bóg jest wszędzie, to jak oddajesz mu hołd? Żyjesz według dziesięciorga przykazań? Przynajmniej wg pozostałych dziewięciu, skoro trzecie odpada już na wstępie? „No... niezupełnie..., właściwie.... to chyba raczej nie...” Modlisz się rano, wieczorem, czy o jakiejś dowolnej innej porze? „nie” Wierzysz w to, co jest zapisane w biblii? „Tak!” A czytałeś/łaś ją? „Nooooo.... nie...” I tak można by jeszcze długo wymieniać. Reasumując, przeciętny wierzący katolik, to osoba niewierząca. Ktoś, kto uważa, że miejsce na chmurce zapewni sobie samą obecnością w kościele, lub pustą słowną deklaracją. Ktoś, kto uważa, że żaden grzech niestraszny, skoro istnieje spowiedź i odpust. A może to ktoś, kto z premedytacją forsuje drogę milszej bogu duszy nawróconej?

Drugi scenariusz obnaża całkowite milczenie pytanej osoby. Częstokroć na dowolne pytanie reaguje ona złością, potrafi jedynie wycedzić przez zęby odpowiedź w stylu „nie będę z tobą o tym rozmawiać!”. No cóż, ponoć lepiej się nie odzywać i uchodzić za inteligentnego, niż otworzyć usta i rozwiać wszelakie wątpliwości. Co dzieje się po tamtej stronie? Czy nie ma tam nic, a obiekt wykonuje tylko kolejne etapy programu zainstalowanego dawno temu? Czy osoba zanegowała to, co wtłoczył jej kler, ale boi się ostracyzmu i decyduje na swoisty rodzaj konformizmu? Czy obawia się, że 2-3 celne pytania skutecznie zniszczą ostatni przyczółek ochraniający ziarno które upadło na skałę? Chce wierzyć, bo „trzeba w coś wierzyć”, bo perspektywa wiecznego pląsania na chmurce nadaje sens codziennemu dreptaniu w kieracie, a „od myślenia to tylko głowa boli”? Czy też może codziennie przeżywają dramat niemocy, bezsilności, bo dawno już im minęło otumanienie, ale tkwią w swojej skorupie niczym ślimaki w oczekiwaniu na właściwy bodziec? Zatem, jak mówią dzieci, „ślimak, ślimak, pokaż rogi...”

 

Dział: Polak, KATOLik
niedziela, 27 październik 2013 22:06

Zakaz oddychania

 

Zawód Dealera „Zbawienia” jest na najlepszej drodze do dołączenia go do grupy Zawodów Podwyższonego Ryzyka. Przecież nie może być tak, by biedni katabasi wciąż byli narażani na próby wciągania w czyny pedofilskie przez dzieci szukające miłości. Nie może być tak, że dziecko wrzucające do koszyczka opłatę za kolejną dawkę „Zbawienia” prowokuje do pogłaskania po główce, by potem zgłosić fakt naruszenia nietykalności osobistej i molestowania. Nie może być tak, by nieletni mieszkaniec Dominikany odurzony obietnicą wyprawy do Europy wystąpił z Dealerem w filmie przyrodniczym, a potem bezczelnie oskarżył go o czyny lubieżne, na dodatek w całej swej perfidii działania osłaniając się miejscowym ugrupowaniem przestępczym.

0 tolerancji dla pedofilii w kościele? Co to za nowomoda? Jak można pozbawiać Dealera „Zbawienia” czegoś, co od tysięcy lat było wpisane w jego zawód jako norma, standard, oczywista oczywistość? Zawsze się wprowadzało młodzież w „te sprawy” w teorii i w praktyce. Im wcześniej, tym lepiej, to przecież oczywiste. To część posługi. Przecież to grzeszny naród, a seks z księdzem - wiadomo – bez grzechu. Obcowanie z nasieniem katabasa to najwyższa forma uznania. I nagle ktoś tam na górze poddaje się naciskowi tych tępych baranów – parafian i chce wprowadzić zakaz współżycia z dziećmi. To już cios poniżej pasa – dosłownie i w przenośni. Równie dobrze można by wprowadzić zakaz oddychania.

 

Nie narażajmy Dealerów „Zbawienia” na to ziemskie piekło. Pozwólmy, by swobodnie zabrali swoje drewienka i paciorki ze szkół i przedszkoli i odeszli w swoją stronę, zanim nastąpi kolejny atak dzieci z rodzin rozbitych i patologicznych szukających miłości. ArcyLapsus tę właśnie grupę społeczną uznał za największe zagrożenie. Wprawdzie nasuwa się pytanie o to, co działo się w domu rodzinnym takiego jednego, czy drugiego Dealera, że potem mógł on zaznać zaspokojenia wyłącznie obcując z kilkulatkiem w stringach, lub wypytując ośmiolatkę o jej techniki masturbacji, ale przecież istnieje na to, jak też i na inne tego typu pytania jedna, logiczna i bezsprzeczna odpowiedź: szatan. Tylko czy na pewno na zewnątrz, a nie wewnątrz?

Dealerzy „Zbawienia” odczuwają podobno „Falę nienawiści wobec kościoła”. Do tego wszędzie, jak wiadomo, szatan hula i do złego prowadzi. „Niekiedy dziesiąta fala odbija się od brzegu i wraca… tam, skąd wyszła.” [Bolesław Prus, Powracająca Fala]. Oto nadeszła wasza dziesiąta fala. Reakcja oszukiwanego, łupionego i maltretowanego psychicznie narodu. Byliście zbyt dumni, by w parafianinie dostrzec człowieka, a nie tylko zwykłego barana, którego można strzyc na wszelakie możliwe sposoby, a on będzie to znosił z tępą pokorą. Zbagatelizowaliście rozwój nauki i techniki, oraz kanałów dystrybucji informacji. Tkwiąc mentalnie w średniowieczu, nie zważając na zmiany kulturowe pozwoliliście się wyprzedzić. Rozum od dawna góruje ponad dwoma drewienkami, a biblia niedługo spocznie w bibliotece obok Mitologii.

 

Dział: Polak, KATOLik
niedziela, 13 październik 2013 21:09

Bez przedawnienia

 

Grupa zawodowa. Pewien słynny Dominikanin stwierdził niedawno, że w „grupie zawodowej” księży wcale nie występuje więcej, niż w innych grupach zawodowych, przypadków pedofilii. Stwierdzenie to przywodzi na myśl maksymę Szadoków „każdy problem ma swoje rozwiązanie; jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu”. Dla Uzależnionych od „Zbawienia” katabas będzie zawsze łącznikiem niebieskim mogącym załatwić bilet do nieba, i wizerunku tego nie zburzy nawet Dealerskie wyznanie wszem i wobec, że kapłan to tylko zawód jak każdy inny. Firma, marketing, wpływy, zyski. Dealerzy kokainy nie płaca podatków, zatem dlaczego mieliby to robić dealerzy „Zbawienia”?

Przyprowadźcie do Mnie wasze dzieci”. Dawniej starsi ludzie na wsiach mówili o młodym mężczyźnie stroniącym od kobiet, że jest jakiś dziwny i pewnie „pójdzie na księdza”. Zatem już dawno temu baczni obserwatorzy małych społeczności zauważyli tę swoistą prawidłowość. Ogromna rzesza Dealerów „Zbawienia” prócz łatwego życia nieskalanego ciężką pracą, luksusu i władzy nad parafianami pragnęła nieskrępowanego dostępu do dzieci. Przecież nie trzeba się było specjalnie wysilać; Uzależnieni sami przyprowadzali swoje pociechy dodatkowo kreując w ich młodych umysłach wizerunek Dealera jako nieomylnego, cudownego, wspaniałego boskiego namiestnika na tym ziemskim padole, który nie popełnia czynu innego niż dobry. Zatem żyć, nie umierać i używać raju na ziemi.

Czyn pedofilski. Młody chłopiec został wykorzystany na plebanii. Dealer zamknął mu usta przysięgą milczenia, za złamanie której gwarantował grzech ciężki i kociołek smoły w piekle. Inny chłopiec otrzymał „uczciwą” propozycje nie do odrzucenia: Dealer „Zbawienia” w zamian za seks załatwi jego dziadkowi miejsce w niebie. Dealer, jak wiadomo, sam „Zbawienia” nie zażywa, zatem ani podobizny świętych, krzyże, ani tabernakulum za ścianą nie przeszkodziły mu w ejakulacji. Ważne, że wieczorne nabożeństwo odprawił już wolny od erotycznego napięcia którego zaznał wypytując o pikantne szczegóły podczas porannej spowiedzi.

Czy istnieje różnica? Czym różnią się powyższe czyny od np. gwałtu dokonanego przez piekarza na młodym chłopcu, którego udało mu się zwabić z ulicy? Obydwa są obrzydliwe i niszczą nieodwracalnie psychikę młodego człowieka. Czyn pedofilski dokonany przez Dealera „Zbawienia” zawsze ma podłoże religijne. Katabas wykorzystuje wiarę młodego człowieka popartą olbrzymim zaufaniem, jakim obdarza on osobę duchowną. To dlatego chcą siać ziarno jak najwcześniej.

Wina. Naczelny ArcyDealer wskazał niedawno winnych pedofilii w kościele. Teraz sprawę mamy wreszcie jasną! To dzieci szukające miłości pociągnęły Dealerów do złego. Ponieważ nie znalazły miłości w domach, bezpardonowo dokonały molestowania na Dealerach! Tylko wyczekiwać fali pozwów tych zwyrodnialców przez bogu ducha winnych katabasów.

Kara. Umieszczenie w Krajowym Rejestrze Pedofilów. Kastracja tępym narzędziem. Dożywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Turnee po zakładach karnych, których pensjonariusze dogłębnie wytłumaczą dzieciojebcy, co to znaczy mieć członka w każdym otworze ciała. Tabletka z ołowiu – 1 szt. podobno leczy wszelakie skłonności. Dożywotnia ciężka praca fizyczna z przeniesieniem wynagrodzenia na ofiarę chuci.

Żadna nie będzie adekwatna do popełnionego czynu...

Odszkodowanie. Przepadek całego osobistego majątku Dealera. Resztę dopłaci Kuria. Bez migania się od odpowiedzialności, przecież, gdy Dealer zbierał na tacę, to miał wsparcie, dlaczego miałby go nie mieć przy transferze środków w drugą stronę?

Bez przedawnienia. Na wieki wieków. Amen.

 

Dział: Polak, KATOLik
niedziela, 06 październik 2013 20:44

Złoty Kaganiec Oświaty

 

Zapraszamy do głosowania w plebiscycie na Złoty Kaganiec Oświaty. O ten szlachetny tytuł ubiegają się dyrekcje świeckich placówek oświatowych które propagują w podległej sobie placówce wolność przekonań, pod warunkiem, że jest to wolność przekonań zgodna z ich prywatnym, religijnym, jedynie słusznym przekonaniem. Zasady są proste: każdy ma do oddania 5 głosów, z czego na jedną kandydaturę można oddać maksymalnie 2.

Możecie również nadsyłać propozycje kandydatur na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Liczymy na Wasz aktywny udział!

KK Super User 4 Lat temu
5 możliwych do oddania głosów
Złoty Kaganiec Oświaty

Masz propozycję? Podeślij! Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

0
1
Dyrekcja Szkoły w Lubczynie za Łapanki modlitewne oraz kontrolę kanapek w piątki pod kątem zawartości mięsa
583
0
2
Dyrekcja Gimnazjum nr 30 w Poznaniu za Drogę krzyżową na szkolnym korytarzu
300
0
3
Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 51 w Lublinie za Modlitwy przed obiadem na szkolnej stołówce
280
0
4
Dyrekcja Szkoły Podstawowej w Zwoleniu za wysłanie dzieci w godzinach lekcyjnych do kościoła celem adoracji kawałka płaszcza Jana Pawła II
177
0
5
Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 9 w Tarnobrzegu za rekonstrukcję zamachu na Jana Pawła II
113

jVoteSystem developed and designed by www.joomess.de.


 A oto pretendenci do tytułu:

1. Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 51 w Lublinie za Modlitwy przed obiadem na szkolnej stołówce:

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14217368.html

2. Dyrekcja Publicznej Szkoły Podstawowej nr 27 w Rzeszowie za Tydzień Kultury Chrześcijańskiej:

http://wyborcza.pl/1,75478,14687643.html

3. Dyrekcja Gimnazjum nr 30 w Poznaniu za Drogę krzyżową na szkolnym korytarzu:

http://wyborcza.pl/1,75478,13648944,Rekolekcje_z_szatanem_w_TV_i_droga_krzyzowa_na_szkolnym.html

4. Dyrekcja Szkoły w Lubczynie za Kontrolę kanapek w piątki pod kątem zawartości mięsa:

http://wiadomosci.onet.pl/szczecin/modlitwa-zamiast-nauki-i-sprawdzanie-kanapek-w-piatki/zrrt2

5. Dyrekcja Szkoły Podstawowej w Zwoleniu za wysłanie dzieci w godzinach lekcyjnych do kościoła celem adoracji kawałka płaszcza Jana Pawła II

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15972218,Na_adoracje_relikwii_Jana_Pawla_II_zamiast_na_lekcje.html

6. Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 9 w Tarnobrzegu za rekonstrukcję zamachu na Jana Pawła II

http://kkpp.blox.pl/2014/06/Rekonstrukcja-zamachu-na-Jana-Pawla-II-z-okazji.html

7. Dyrekcja Gimnazjum w Świerklanach na Śląsku za obowiązkową obecność na mszy w Dniu Patrona

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,16885229.html

8. Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 79 w Łodzi za święcenie tornistrów w kościele

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,135821,15049276.html

9. Dyrekcja Szkoły Podstawowej w Radwanicach koło Wrocławia za nakaz zatkania uszu niewierzącemu dziecku na religii

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,17134206,Kazali_dziecku_zatkac_uszy__By_nie_slyszalo__co_inni.html

10. Dyrekcja Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Golasowicach za 25-letnią tradycję codziennej modlitwy na pierwszej lekcji

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,17474764,Dzieci_modla_sie_przed_matematyka__Dyrektorka_szkoly_.html#Prze

11. Dyrekcja Szkoły Podstawowej Nr 50 w Lublinie za ślubowanie pierwszoklasistów zobowiązujące do bycia wiernym Bogu i Ojczyźnie, oraz za zorganizowanie Dni Papieskich w szkole

http://wolnoscodreligii.pl/wp/dni-papieskie-w-szkole-nr-50-w-lublinie/

12. Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 25 we Wrocławiu za indoktrynujące plakaty na korytarzy szkoły

http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3787415,wroclawska-szkola-jeszcze-neutralna-czy-juz-wyznaniowa-spor-o-wiare-w-podstawowce-zdjecia,id,t.html?cookie=1

 

Dział: Ankiety
niedziela, 06 październik 2013 19:04

Gwałty w szkołach

 

Ktoś kiedyś porównał religię do przyrodzenia; kiedy obcujesz z nią sam na sam, wszystko jest w porządku, kiedy pokazujesz na ulicy licz się z tym, że nie każdemu będzie się to podobało, a gdy próbujesz ją wepchnąć w gardło drugiego człowieka, bądź pewien, że mu się to nie spodoba. Należy uświadomić sobie pewną prawidłowość: codziennie w tysiącach szkół naszego kraju dochodzi do gwałtu na setkach tysięcy dzieci. Jest to gwałt symboliczny. Kler i jego cywilni przedstawiciele usiłują na różne irracjonalne sposoby wtłoczyć ciemnotę w umysły dzieci i młodzieży. Na biologii nauczanie o ewolucji, a na religii godzinę później o stworzeniu. To niestety standard. Jedyny pocieszający fakt w dzisiejszych czasach jest taki, że młodzież jednak korzysta ze zdobyczy nauki i techniki, i rozwija myślenie. Pyta, drąży, nie przyjmuje dogmatów, bo na swoich rodziców – lepiej lub gorzej zmagających się z ziarnem - najczęściej liczyć nie może.

Czy istnieje w placówkach oświatowych zjawisko bardziej niepokojące od obecności i drążenia klechów? Niestety tak. Obiektem numer dwa (a może jednak numer jeden?), którego poczynania powinny doprowadzić do zapalenia się u nas czerwonej lampki ostrzegawczej, jest dyrekcja szkoły stawiająca biblię ponad konstytucją. Osoba, która nie tylko nie potrafi pozostawić swoich katolskich poglądów przed drzwiami placówki, w której pełni funkcję kierowniczą, ale dodatkowo prowadzi pełną indoktrynację dzieci i młodzieży uczęszczających do wspomnianej placówki. Wszyscy pamiętamy Panią Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 51 w Lublinie i jej wspaniały pomysł cyt. "Pamiętam o modlitwie przed i po jedzeniu", łapanki modlitewne i piątkową kontrolę zawartości mięsa w kanapkach organizowaną przez Panią Dyrektor ze szkoły w Lubczynie. Do tego szacownego grona dołączyła ostatnio Pani Dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 27 w Rzeszowie, która zorganizowała Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. Szanowne Panie, w znakomitej większości zapewne również w życiu prywatnym matki, jakoś nie potrafią się wykazać odrobiną empatii. Jak czułyby się posyłając swoje własne dziecko do szkoły, której dyrektor, wspaniały pedagog i nauczyciel z pasją swojego przedmiotu, a jednocześnie ortodoksyjny Żyd lub np. Satanista zorganizował w placówce tydzień kultury jedynej słusznej dla siebie wiary? Religia katolska uczy nienawiści do innowierców i ateistów. Biblijny drugi policzek dawno odszedł w zapomnienie, ataki nie następują już wyłącznie jako najlepsza obrona, ale są precyzyjnie przemyślane i uskuteczniane. Wspomniane Panie Dyrektor powinny niestety otrzymać dożywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych w placówkach oświatowych. To najmniejsza z możliwych kar za gwałt symboliczny, potraktowanie podległej sobie państwowej placówki jako prywatnego folwarku, jawne nadużycie władzy.

Zwracam się z apelem do Rodziców: nie bądźcie bierni. Nie pozwalajcie, by w publicznych placówkach oświatowych dewoci gwałcili Wasze dzieci. Bądźcie czujni, zwalczajcie wszelakie przejawy indoktrynacji, nagłaśniajcie nadużycia. Piszcie nam o swoich doświadczeniach, czekamy na Wasze maile.

 

Dział: Polak, KATOLik
piątek, 26 lipiec 2013 21:09

Isia, czyli (Nie) wstydzę sie Jezusa

 

Ostatnimi czasy głośno jest o usunięciu Agnieszki Radwańskiej z akcji pod nic nie mówiącym tytułem „Nie wstydzę się Jezusa”. Do pewnego czasu Isia chętnie pokazywała swoją twarz w związku ze wspomnianym ruszeniem pospolitym; nawet piłeczki układały się zawsze jak trzeba i w to imię, które trzeba. Nic jednak nie trwa wiecznie (nawet haj po zaznaniu „Zbawienia” na niedzielnym spędzie) i nasza zielonopiłeczkowa odbijaczka popadła w Dealerskie niełaski. „Jak to się stało?” - zdają się wołać tłumy radiem sterowane. Ano bardzo prosto. Otóż Isia pewnego pięknego dnia miast twarzy pokazała pupę, i to dokładnie w takiej wersji, w jakiej ją rzekomy stwórca na ten ziemski padół zesłał, czyli absolutnie bez niczego. Dosyć tego było Katabasom: nie dość, że dziewczyna świetnie zarabia za jakieś tam bieganie za piłeczkami, to jeszcze, miast przeznaczyć całość dochodu na „Zbawienie”, najzwyczajniej się wypina! Publicznie pokazuje, że ma Dealerską brać w du...żym poważaniu.

Nie wszystko jednak stracone! Pielgrzymka na kolanach do Stolecnicy i błaganie o odpust to jedyne wyjście. Potem już tylko przelew na wskazane konto i spokojnie można się znów cieszyć czystym sumieniem. Oczywiście wcześniej trzeba wykupić wszelakie prawa autorskie i istniejące egzemplarze fotek i komisyjnie spalić je przy właściwych jękach przynajmniej na Jasnej Górze. Dealerzy obwieszczą Cud, którego można doświadczyć podążając drogą zwaną w skrócie „przez pupę do „Zbawienia””, a patronką jego zostanie oczywiście Isia. Dealerzy zajmą się w spokoju pupami Uzależnionych, Isia ganianiem za zielonymi piłeczkami i kolejny Wielki Konflikt na Tle Religijnym zostanie zażegnany. Ale Luja!

 

Dział: Polak, KATOLik
piątek, 28 czerwiec 2013 14:11

Zdobywanie leveli

 

O pierwszej komunii świętej już całkiem sporo pisałam. Temat rzeka, można by powiedzieć! Czy uważacie, że wyczerpałam go w wystarczającym stopniu? Bo ja myślę, że jeszcze nie. Po zmieszczeniu kilku zdań z mojego ostatniego wpisu na kilku forach ze zgrozą odkryłam, że internauci bardzo często zarzucają mi fatalny sposób wychowywania własnych dzieci (sic! Przecież ja ich nie mam!) i że to wyłączna wina takich rodziców jak ja, że dzieciaki dzisiaj są takie płytkie i materialistyczne. Mało kto przyznaje, że jakaś część winy leży po stronie kleru. Jak się okazuje, ksiądz w Polsce nadal stanowi jakąś siłę wyższą, zesłaną nam tutaj przez samego Boga po to, aby strzegł naszej moralności i dobrego prowadzenia się, oraz żeby chronił nas przez zbytnio wybujałą autonomią. Nie rozumiem tylko przy tym wszystkim – i tych zarzutach w stosunku do mnie i przy ślepym zaufaniu dla facetów w czerni – dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na tezę, którą wysnułam niejednokrotnie w moich tekstach. Ludzie powinni się decydować na przyjęcie wiary – jakakolwiek by ona nie była – dopiero w wieku przynajmniej tych 18 lat! Skoro musimy być pełnoletni aby spożywać alkohol, to czy nie powinniśmy być również pełnoletni przy wyborze tak istotnej dla naszego życia decyzji?! Przeciwników tego rodzaju idei jest ogromna rzesza, a ja nawet wiem dlaczego. Gdyby ludzie mogli samodzielnie i dobrowolnie wstępować do kościoła to okazało by się, że osób wierzących w naszym kraju jest tyle co Chińczyków – czyli nieco mniej niż przyjmuje się obecnie. Naturalnie zawsze występowałaby grupa, która przyjmowałaby chrzest i kolejne po nim sakramenty tylko dla „świętego spokoju”, żeby rodzina się nie czepiała, ale nadal byłaby to mniejsza „drużyna” niż obecnie. Po co ludzie dzisiaj uczestniczą w „zdobywaniu leweli”? Rozmawiałam z grupą 13-to latków, którzy już jakiś czas temu przeżyli swoją pierwszą komunię. Oto, co uzyskałam z tej rozmowy:

JA: Pamiętasz swoją komunię?

13-latkowie (ich odpowiedzi pokrywały się ze sobą do tego stopnia, że postanowiłam zbudować z nich jeden dialog, ale nie zmienia to faktu że rozmów było około 6-7): No coś tam pamiętam. Fajnie było, bo dostałem/łam....(w tym momencie wysłuchiwałam listy prezentów, zakodowanej w łepetynce dzieciaka jak mantra)

JA: A coś poza prezentami pamiętasz? Pamiętasz czego się uczyłeś i o czym się dowiedziałeś?

13-ki: Niee, już nie. No może „Ojcze nasz”, ale niecałe.

JA: A sens ogólny komunii? Pamiętasz po co ci to było?

13-ki: No że do kościoła mnie przyjmują i że teraz do komunii mogę chodzić

JA: No a co sam myślisz o komunii? Potrzebne ci to było?

13-ki: W sumie to nie. Fajne prezenty dostałem/łam i kasy sporo. Ale komunia to nie wiem po co mi, i tak do kościoła nie chodzę.

JA: Jak to? Do spowiedzi i do komunii też nie?

13-ki: Nie. Nie mam czasu. Rodzice też nie chodzą, to po co ja mam chodzić?

JA: Wierzysz w Boga?

13-ki: Trochę chyba wierzę. Nie zastanawiam się nad tym. Nie wiem po co mi religia.

Wynik mojej rozmowy nie był pocieszający. Potwierdziło się tylko to, co już wcześniej zakładałam: Przez fakt narzucania dzieciom jakiejkolwiek ideologii lub zasad, stają się one jedynie obojętnymi i bezmyślnymi owcami, które są bezużytecznymi zwierzętami, a nie inteligentnymi i wartościowymi dowodami na istnienie Pana. Ludzie wierzą dzisiaj w Boga jak te owce w elektrycznego pastucha: Czy ta wiara ma jakąkolwiek wartość i sens?

Przejdźmy dalej: wiemy już, że dzieciaki dzisiaj nie wierzą, albo nie zastanawiają się nawet, czy wierzą. Do komunii idą, bo chcą tego rodzice, dziadkowie i sąsiedzi, a poza tym mają z tego kasę i prezenty, więc dlaczego nie? Zastanówmy się zatem, jak wygląda ta wiara kilka lat później, kiedy przechodzimy do następnego „lewelu” wtajemniczenia. Następnym w kolejce do odbębnienia, bardzo ważnym rytuałem jest bierzmowanie. Sama je przeszłam i gdzieś na dnie szuflady mam papier potwierdzający, że otrzymałam to swoje trzecie imię i że Duch Święty mnie pobłogosławił, czy coś tam takiego. Szczerze? Nawet nie wiem po co przechodzi się bierzmowanie. Jedynym powodem jaki pamiętam to to, że będę mogła wziąć ślub i być matką chrzestną. Jeżeli natomiast chodzi o wartość duchową, którą sakrament bierzmowania powinien we mnie rozwinąć, to system znowu zawiódł. Rozmawiając z kolejną grupą, tyle że już ludzi prawie dorosłych i dorosłych zupełnie, odkryłam że nawet w okresie późniejszym nie jesteśmy jakoś w stanie za bardzo się zagłębić w duchowy aspekt naszej wiary. Do bierzmowania nadal podchodzi się po to, żeby mieć ten papier „w razie czego”, żeby nie było w przyszłości problemów z ślubami, chrzcinami i innymi bajerami. Jest to przykra konsekwencja wcześniejszego tresowania nas w wierze, a nie uczenia jej. W końcu czym skorupka za młodu....czyż nie?

 

 

Dział: Polak, KATOLik
sobota, 01 czerwiec 2013 01:35

Rachunek sumienia cz.1 Pytania

 

W życiu każdego człowieka, który ponoć różni się od zwierząt posiadaniem rozumu, nadchodzi taki moment, w którym zadaje on sobie jak jedno z podstawowych, pytanie „w co wierzę?” U wielu ludzi, którym od dzieciństwa programowano przynależność do jakiejś religii, oprogramowanie wykonuje skok do odpowiedniej komórki w bazie danych, i pobiera znajdującą się tam wartość. W przypadku większości rodaków, wartość ta zawiera się w stwierdzeniu „w boga”. Jeśli u Ciebie również wystąpiła ta sama wartość, skorzystaj z największego daru od stwórcy – swojego rozumu – i zadaj sobie jeszcze kilka dodatkowych pytań:

Czy moja wiara jest zawsze we mnie obecna? Czy sięgam po nią wyłącznie w sytuacjach zagrożenia? Czy odczuwam złość i rozczarowanie, jeśli to, o co się modlę, nie zostanie mi dane?

Czy nie mam fałszywej pewności w zdobyciu „zbawienia”? Czy nie uważam, że odstanie w kościele godzinki w niedzielę i święta i parę złotych położone na tacę, to gwarancja życia wiecznego na chmurce?

Czy nie sprzeciwiam się uznanej prawdzie chrześcijańskiej? Czy wierzę w gadającego węża? Czy uznaję grzech pierworodny za swój? Czy wierzę, że za złe uczynki czeka mnie kociołek smoły sponsorowany przez diabełki z widełkami? Czy wierzę bez negacji we wszystko, co podają pośrednicy kościelni?

Czy szczerze i bez zazdrości życzę bliźniemu łaski bożej? Czy jestem gotowy utłuc go tuż za bramą kościelną? Czy na polecenie stolicy apostolskiej złapałbym za miecz i wyciął w pień innowierców w imię zwłok na dwóch drewienkach? Czy nie uważam osób gorzej ubranych w kościele za niegodnych, a lepiej ubranych za tym bardziej niegodnych? Czy przypadkiem nie traktuję nie-katolików z góry? Czy nie wyszydzam ludzi którzy nie wierzą, jak ja, w starca na chmurze?

Czy przeczytałem ze zrozumieniem Pismo Święte, skoro się tak często na nie powołuję? Czy rozważam jego treść? Czy żyję według 10 przykazań? Czy stronię od 7 grzechów głównych?

Czy uważam, że mogę przeżyć swoje życie ulegając wszelakim możliwym pokusom, a pokutę i nawrócenie odłożyć do chwili śmierci? Czy moje życie nie jest przypadkiem teatrzykiem odegranym przed ludźmi w obawie przed ostracyzmem?

Czas na samodzielne myślenie. Pytaj, dociekaj, neguj. Nie bądź bierny, nie pozwól, by sekty zawładnęły Twoim myśleniem. Sprawdź, czy naprawdę nic nie ma za Twoim obecnym horyzontem...

 

 

Dział: Polak, KATOLik
niedziela, 26 maj 2013 02:10

Największe Absurdy KK

 

Zapraszamy do głosowania na Największy Absurd KK. Pretendentami do tytułu są niesamowite pomysły Dealerów śmiało mierzące w zdrowy rozsądek i utwierdzające ich w poczuciu doskonałej kontroli nad Uzależnionymi od "Zbawienia". Zasady są proste: każdy ma do oddania 5 głosów, z czego na jedną kandydaturę można oddać maksymalnie 2. Jeżeli chcesz zgłosić propozycję kandydatury, wyślij ją na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. Kandydatura musi być potwierdzona wiarygodnym źródłem.

Liczymy na Wasz aktywny udział!

KK Super User 4 Lat temu
5 możliwych do oddania głosów
Największe absurdy KK

Masz propozycję? Podeślij! Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

5
1
Modlitwy do skarpety Jana Pawła II
1740
3
2
Kontrola kanapek w piątki pod kątem zawartości mięsa
983
0
3
Droga krzyżowa na szkolnym korytarzu
744
0
4
Zlizywanie śmietanki z kolan księdza
643
1
5
Msza w sali gimnastycznej w czasie lekcji
484

jVoteSystem developed and designed by www.joomess.de.

 A oto pretendenci do tytułu:

1. Zlizywanie śmietanki z kolan księdza: http://www.fakt.pl/Zlizywanie-przez-dzieci-smietany-z-kolan-ksiedza-podczas-otrzesin-uwlaczalo-godnosci,artykuly,180313,1.html

2. Kontrola kanapek w piątki pod kątem zawartości mięsa: http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/szczecin/modlitwa-zamiast-nauki-i-sprawdzanie-kanapek-w-pia,1,5518518,wiadomosc.html

3. Droga krzyżowa na szkolnym korytarzu: http://wyborcza.pl/1,75478,13648944,Rekolekcje_z_szatanem_w_TV_i_droga_krzyzowa_na_szkolnym.html

4. Msza w sali gimnastycznej w czasie lekcji: http://stop-dyskryminacji.blogspot.com/2012/10/msza-swieta-na-sali-gimnastycznej-w.html

5. Czytnik linii papilarnych w kościele: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7500342,Czytnik_linii_papilarnych_sprawdzi__czy_dzieci_sa.html

6. Modlitwy do skarpety Jana Pawła II: http://wyborcza.pl/1,126764,13425709,List_zwyklego_katolika.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk

7. Tablica edukacji seksualnej pierwszoklasistów w świeckiej szkole: http://stop-dyskryminacji.blogspot.com/2013/06/ateisci-pozeraja-dzieci.html ; http://adonai.pl/rodzina/?id=76

8. Modlitwy przed obiadem na szkolnej stołówce: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14217368.html

9. Dodatkowe chodzenie po kolędzie w lipcu: http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/bialystok-ksiadz-chodzi-po-koledzie-w-lipcu_340867.html

10. Proces winnych ukrzyżowania Jezusa Chrystusa:  http://wiadomosci.onet.pl/swiat/prawnik-chce-ukarac-winnych-ukrzyzowania-jezusa-chrystusa/ybf2f

11. Premie dla księży pedofilów za porzucenie kapłaństwa: http://wyborcza.pl/1,75248,11838225,Premie_dla_ksiezy_pedofilow_za_porzucenie_kaplanstwa.html

12. Tydzień Kultury Chrześcijańskiej w świeckiej szkole: http://wyborcza.pl/1,75478,14687643.html

13. Całowanie Ciepłej Ręki Św. Marii Magdaleny: http://www.fronda.pl/a/ciepla-reka-swmarii-magdaleny-odwiedzi-polske,40658.html

14. Wybór etyki zamiast religii to "pisemny akt apostazji": http://wyborcza.pl/1,75478,16614713.html

Dział: Ankiety
sobota, 25 maj 2013 21:11

Czarnym w czarne w Faktach i mitach

 

W numerze 21/2013 tygodnika Fakty i mity w rubryce Strefa laickiego rodzica prowadzonej przez Panią Oksanę Hałatyn-Burdę został zamieszczony obszerny fragment artykułu Komunia śnięta autorstwa Regisa. Za zgodą zamieszczamy skan w/w artykułu, zapraszamy do lektury.

Dział: Media
Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Kalendarz

« Listopad 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Odwiedź koniecznie:

Użytkownicy

Statystyki odwiedzin

6655787
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ostatni tydzień
Ten miesiąc
Ostatni miesiąc
Wszystkie
11683
19974
111006
6397119
484470
621608
6655787

Twoje IP: 54.144.57.183
2017-11-24 14:07:21