środa, 24 wrzesień 2014 20:26

Edukacja bez religii cz 4. Szczęść boże

 

- „Szczęść boże” - zawołał Okruch, gdy wsiadaliśmy do samochodu.

- Hmm? - mruknąłem z zaciekawieniem, ponieważ parę sekund wcześniej mój umysł orbitował wokół nieco innych tematów.

- „Szczęść boże” - powtórzył.

- Skąd znasz to powiedzenie? - spytałem spokojnie.

- Jeden kolega mówił mi, że tak wita się z dziećmi pani która przychodzi do nich na religii...

- Ahaaa...

- … no i oni tam śpiewają różne piosenki.

No tak, widocznie nie wszystkie Dealerki „Zbawienia” zaczynają program z grubej rury, czyli straszeniem gniewem starca na chmurce i wiecznym ośrodkiem wypoczynkowym w piekle. Na razie. Mając jednak na uwadze zakres tematyki jaką obejmuje wyznaczająca kierunek pozycja „Jestem dzieckiem bożym”, najpóźniej w okolicach czerwca należy spodziewać się konkretnie wypranych umysłów u 5cio latków.

- Wiesz, czasami bywa tak, że różne złe rzeczy zaczynają się bardzo przyjemnie. A potem skutki tych przyjemności ponosi się bardzo długo. - powiedziałem. Religia to nie tylko zabawy i śpiewanie piosenek. Związana jest z czymś, w co się wierzy.

- Czy ja kiedyś pójdę na religię? - spytał Okruch.

- Oczywiście. Chcemy z Mamą, żebyś zobaczył, jak takie zajęcia się odbywają. Wolimy tylko, żeby to stało się, gdy będziesz nieco starszy.

- Jak będę chodził do szkoły?

- Tak, wtedy już będziesz chodził do szkoły. Rodzice twoich kolegów zadecydowali za nich i zapisali ich na religię. Mama i ja chcemy ten wybór zostawić tobie. Gdy będziesz trochę starszy, sam przemyślisz, co jest dobre, a co złe, i wtedy zdefiniujesz to, w co będziesz wierzył.

Szanuję rodziców, którzy pomimo swojej, jak twierdzą, głębokiej wiary, nie zapisali swoich 5-6cio letnich dzieci na religię. Odsunięcie na rok lub dwa kontaktu z Dealerami „Zbawienia” ma olbrzymi wpływ na kształtowanie młodych umysłów. Lęki i obawy wpojone w tak młodym wieku mogą destrukcyjnie wpłynąć na osobowość i procentować przez całe życie. Ludzie bulwersują się widząc cudze dzieci którym dano do ręki papierosy, alkohol lub broń, ale swobodnie dają swoim dzieciom do ręki o wiele potężniejsze narzędzie zniszczenia – religię. Olbrzymia rzesza rodziców wahających się może zrobić dla swoich dzieci chociażby jedną, podstawową rzecz – dać im czas. I nie przejmować się zdaniem jakiegoś przebierańca w czarnej sukience.

 

 

czwartek, 18 wrzesień 2014 16:33

Edukacja bez religii cz 3. Wniosek

 

Spotkałem dzisiaj Panią Dyrektor. Powiedziała, że przewertowała wszelakie ustawy dotyczące organizacji etyki, i musimy zacząć od pierwszego podstawowego ruchu, tzn mam się zwrócić oficjalnie w formie pisemnej z wnioskiem o zorganizowanie lekcji wspomnianego przedmiotu. Dzięki temu Pani Dyrektor będzie miała otwartą drogę do podjęcia tematu. Oczywiście napiszę takie podanie. Zasugerowałem, że dobrze byłoby umieścić informację na tablicy ogłoszeń, żeby inni chętni rodzice również mogli zwracać się do dyrekcji z tego typu pismami. Pani Dyrektor odpowiedziała, że takiej wywieszki nie wolno im zorganizować, ale temat powinien być poruszony na zebraniu rodziców, a później „się rozejdzie”. To sformułowanie za specjalnie mi się nie spodobało, dlatego chcę zorganizować listę mailingową rodziców z mojej grupy i w ten sposób ich powiadomić. Mam kontakt z przedstawicielami do Rady Rodziców pozostałych grup, liczę na ich pomoc. Mama Okrucha twierdzi, że pewnie się przeliczę, proponuje zatem wydrukować ulotki i powkładać do szafek dzieci. Pewnie trzeba się będzie w ten sposób zaasekurować. Tak, czy owak, idziemy do przodu.

 

środa, 17 wrzesień 2014 20:00

Edukacja bez religii cz 2. Garstka dzieci

 

Wczoraj odbyło się pierwsze w tym roku szkolnym zebranie Rady Rodziców. Pani Dyrektor poruszyła na nim wiele istotnych problemów, było też sporo ciekawych propozycji ze strony rodziców, ale nikt nie pokusił się o poruszenie tematu religii i etyki. Zapytałem zatem wprost:

- Czy będzie organizowana etyka w przedszkolu?

- Nikt z rodziców nie zgłaszał takiej potrzeby, zatem żadne działania nie zostały podjęte – odparła Pani Dyrektor. W poprzednich latach też nikt nie zgłaszał zainteresowania – dodała.

- Uważam, że to w dużej mierze dlatego, że nikt rodziców nie poinformował, że jest taka możliwość – powiedziałem – W grupie mojego syna Pani Wychowawczyni rozdała oświadczenia o uczęszczaniu na religię, ale nie przedstawiła żadnej alternatywy. Nie była też zorientowana, jaka opieka jest zapewniana dzieciom nieuczęszczającym na religię.

- Ale nikt z rodziców z tym do mnie nie przyszedł, nie wiem, dlaczego – zapewniała Pani Dyrektor.

- To dlatego, że wszyscy wypełnili oświadczenia. Z moich rozmów z rodzicami wynika, że wielu z nich wyraziło zgodę tylko dlatego, żeby ich dziecko nie było wyalienowane. Gdyby mieli od razu przedstawione możliwości innych zajęć w czasie przeznaczonym na religię, sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej.

Zebrani przysłuchiwali się z zaciekawieniem. Zapewniłem ich, iż nie jest moim celem obraza czyichś uczuć religijnych, ale powinniśmy nasze dzieci wychowywać w szacunku i tolerancji dla różnych światopoglądów. W małej miejscowości zazwyczaj istnieje niewielka różnorodność wyznaniowa, etniczna itp. Pytałem Panią Dyrektor o przygotowanie Pań Wychowawczyń do oswajania dzieci z tą materią, niestety nie mają one czegoś takiego.

Pani Dyrektor okazała się jednak osobą bardzo pozytywnie nastawioną do poruszonego przeze mnie tematu. Nie wiem, jakie są jej przekonania religijne, ale mocno dało się odczuć, iż kieruje się w swoich praktykach dobrem dzieci, i nie uważa się za wyrocznię. To bardzo cenna cecha w tym zawodzie. Temat został omówiony dość konkretnie, Większość obecnych na zebraniu rodziców nie miała nic przeciwko. Tylko jedna z pań nie zgodziła się z moim twierdzeniem dotyczącym alienacji, uważała, że jest ono przesadzone, i że to nie mogłoby mieć miejsca. Inna pani przypomniała sobie, że w jej grupie również padło pytanie o etykę, ale Pani Wychowawczyni powiedziała, że nic nie wie na ten temat, i kwestia się rozmyła. Ta wypowiedź utwierdziła Panią Dyrektor w przekonaniu, że zainteresowanie tematem jednak istnieje. Zobowiązała się zweryfikować możliwości narzucone ustawowo i obrać kierunek działania. Na zakończenie zwróciła się do mnie tymi słowy:

- Czy wie pan, jak wygląda nauczanie religii w naszym przedszkolu? Zawsze dostawałam komplet oświadczeń, a potem na religię przychodziła garstka dzieci.

No cóż, to pewnie też jakaś metoda ograniczenia swojemu dziecku kontaktu z Dealerami „Zbawienia”. Chociaż fakt, że religia odbywa się poza ustawowymi godzinami zapewnianymi przez państwo, tzn. jest w godzinach płatnych, też ma na to wpływ. Mam jednak nadzieję że świadomość w narodzie postępuje.

 

 

 

Kim jest Okruch? Okruch jest chłopcem, ma 4 lata i 9 miesięcy i właśnie zaczął trzeci rok swojej przedszkolnej edukacji. Bieżący rok szkolny jest ostatnim, który Okruch spędzi w przedszkolu, ponieważ zobligowany pewną niezbyt trafną ustawą, w przyszłym roku szkolnym trafi do pierwszej klasy. Na razie jednak uczestniczy w procesie pomieszania z poplątaniem, tzn. uczęszcza do grupy, w której 4 i 5cio latkowie są przemieszani, w sali obok zajęcia ma podobnie przemieszana grupa, a w następnej jest mieszanina 5 i 6cio latków. W skrócie rzecz ujmując, w przedszkolu są 3 grupy starszaków i 2 grupy najmłodsze, i to wszystko. Ponoć jak na niewielkie, 5-tysięczne miasteczko całkiem sporo. Okruch jest chłopcem bardzo ciekawym świata, dużo pyta, mówi i ma sporą fantazję. Aktualnie jest zafascynowany postaciami z Marvela.

Wakacje się skończyły i wrzesień ruszył z kopyta. W pierwszym dniu miesiąca odbyło się tradycyjne zebranie rodziców. Po krótkiej przemowie pani dyrektor, rodzice udali się do sal na spotkanie z wychowawczyniami swoich pociech. Omówienie spraw różnych, no i oczywiście papierkologia – umowa, zgody na to i na owo. Wśród nich – fachowo nazwany przez Kurię - „pisemny akt apostazji” czyli Oświadczenie rodziców w sprawie uczęszczania ich dziecka na lekcje religii rzymsko-katolickiej. Następuje wręczanie takowego dokumentu rodzicom 5cio latków, przychodzi kolej Taty Okrucha, a warto tu wspomnieć, że jestem nim ja, i pada stwierdzenie z moich ust:

- Nie, dziękujemy. To nie jest nam potrzebne.

- Ale jak to? – pyta Pani Wychowawczyni – Jeśli ktoś sobie nie życzy, to również musi to wypełnić.

- Nie. Tylko rodzice wyrażający zgodę zobowiązani są ten dokument wypełnić.

- Oooo (po chwilowej konsternacji) to widzę, że pan już to czytał...

Reakcja ze strony pozostałych rodziców? Żadna. Niektórzy spoglądali z lekko niewyraźnymi minami, inni z niewzruszonymi twarzami, niczym roboty, wypełniali podsunięty im papier. Być może w domu cicho zbuntują się przeciwko przedszkolnej indoktrynacji, ale póki co, skrzętnie wykonują działanie zaprogramowane im przez Dealerów „Zbawienia”. Wydaje się, jakby robili to bezwiednie, w jakimś niepojętym transie. Ich oblicza jasno wyrażają brak nawet odrobiny przemyślenia swojego czynu. „[Nie] wybacz[aj] im ojcze, albowiem nie wiedzą, co czynią”.

- Jak zostaną zorganizowane zajęcia dla dzieci nieuczęszczających na religię? - spytałem.

- Nie wiem – odparła Pani Wychowawczyni.

No cóż, przygotowanie to podstawa. Pewnie ciężko przewidzieć, dopuścić do głosu myśl, że mogą się pojawić tak wynaturzone osobniki. Wszyscy pozostali rodzice zgodnie złożyli podpisane oświadczenia. Ba, zrobili to nawet rodzice niektórych 4latków, ponieważ mieli taką możliwość, by ich pociechy również mogły uczęszczać na religię. Oczywiście całkowicie dobrowolnie.

W trakcie zebrania można było wyłowić informacje, że dzieci uczęszczające na religię będą zbierane w osobnej sali. Nie mam informacji, czy w pozostałych dwóch najstarszych grupach są dzieci nieuczęszczające na religię. Prawdę mówiąc, wątpię. Rozmowy z kilkorgiem rodziców rzuciły wprawdzie niewielkie światło nadziei, ale stwierdzenia w stylu „jestem przeciw, ale zapiszę, bo się z mojego dziecka będą śmiali” szybko je zgasiły.

Zgłosiłem swoją kandydaturę do Rady Rodziców. Nikt nie oponował. Dziwne. Pierwsze zebranie odbędzie się 16.09.

 

 

Strona 6 z 6
Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Kalendarz

« Październik 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Odwiedź koniecznie:

Użytkownicy

Statystyki odwiedzin

5989671
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ostatni tydzień
Ten miesiąc
Ostatni miesiąc
Wszystkie
470
19591
20061
5834052
440781
632797
5989671

Twoje IP: 54.81.73.2
2017-10-23 00:34:49