Religia w przedszkolu

Religia w przedszkolu (15)

czwartek, 19 luty 2015 21:56

Edukacja bez religii cz 12. Było, minęło...

Napisał

 

W dniu wczorajszym ogłoszenie o etyce w przedszkolu zostało usunięte z tablicy ogłoszeń. Wisiało dokładnie 23 dni, z których 14 to okres ferii, w czasie których do przedszkola uczęszczało może z 5-7 dzieci. Odliczenie weekendów daje nam dokładnie 7 dni „roboczych” przedszkola. Dodając do tego mało zachęcającą treść, otrzymujemy siłę przekazu tak ogromną, że nikt się nie zgłosił.

 

wtorek, 27 styczeń 2015 21:44

Edukacja bez religii cz 11. Tolerancja

Napisał

 

W dniu wczorajszym, tj. 26.01.2015r odbyło się kolejne zebranie Rady Rodziców. Wśród poruszonych tematów nie mogło zabraknąć tematu etyki. Pokrótce przybliżyłem zebranym, jakie nastroje panują wśród rodziców, którzy zastanawiają się nad wysłaniem swoich dzieci na lekcje etyki. Ponieważ do tej pory nie było żadnej oficjalnej informacji ze strony Pani Dyrektor, rodzice nadal nie wiedzą, że nauka etyki w naszym przedszkolu funkcjonuje, a ten niewielki odsetek, który ma tego świadomość, nie ma pojęcia kiedy się ona odbywa, ani co trzeba zrobić, by dziecko mogło jej doświadczyć. Słowem – narosło sporo mitów i legend, którym trzeba położyć kres. Wręczyłem zebranym przygotowany przez siebie projekt ulotki zawierającej wszystkie podstawowe informacje, z prośbą o ocenę jej treści oraz o wyrażenia zdania na temat możliwości rozprowadzenia jej w przedszkolu. Pani Dyrektor stwierdziła, że informacja o etyce widnieje na stronie internetowej przedszkola. Owszem, tak też i jest, jednakże stroną przedszkola jest podstroną szkoły, i trzeba się sporo nagimnastykować, żeby dotrzeć po 5 kolejnych kliknięciach do kolejnej podstrony zawierającej informację o zajęciach dodatkowych, gdzie wszystkie są wymienione jednym ciągiem, a interesujący nas przedmiot dzieli swój opis z religią. Potencjał przekazu zerowy, na dodatek etyka jest przedstawiona jako coś dla dzieci które „nie uczęszczają na lekcje religii”. Prócz tego ilustracja przedstawiająca 2 szt. Kaczora Donalda w wersji aniołka i diabełka też raczej niespecjalnie  do tematu nawiązuje. Zresztą, chyba nikomu to specjalnie nie przeszkadza, bo raczej mało kto tam trafia.
Po chwili ciszy Pani Dyrektor stwierdziła, że każdy przecież doskonale wie, co to jest etyka. Zabrzmiało to dość optymistycznie w odniesieniu do stanu wiedzy w narodzie rozpowszechnionej, ale ja odpowiedziałem, że zwyczajnie się myli, bo świadomość jest niska, chyba, że za wiedzę uznamy definicję rozpowszechnianą przez środowiska katolickie traktujące etykę jako antykatechezę.  Pani Dyrektor nadmieniła również, iż rodzice sami pytają ją o etykę. W to akurat śmiem powątpiewać, bo dotąd żadne dziecko rzekomo zainteresowanych rodziców na etykę nie trafiło. Bez oficjalnej informacji w formie chociażby plakatu, lub przekazu od wychowawczyni, ludzie mają wrażenie, że etyka odbywa się pokątnie, że Dyrekcja po wykonaniu dość odważnego ruchu, jakim było wprowadzenie etyki, zwyczajnie się go wstydzi. Może ktoś wysilił się na jakąś uszczypliwą uwagę, może proboszcz w konfesjonale rozgrzeszenia nie dał i na dodatek z ambony palcem pogroził. Ściana, lub klatka ze szkła, jak kto woli.
Członkowie rady rodziców, w znakomitej liczbie, udali, że zapoznają się z treścią ulotki. Ich twarze przyjęły ten beznamiętny wyraz oznaczający „zaprotestowałbym, ale nie mam argumentów”, tudzież „co ksiądz proboszcz powiedziałby na to?”, i niektórzy wydali jakiś stonowany, nienaturalny pomruk „że może plakat to by się przydał, bo każdy to by sobie przeczytał”. Warto nadmienić, że w pierwszej części zebrania mowa była o sile przekazu tablicy ogłoszeń, której prawie nikt nie czyta, a wspomniany plakat miał właśnie na niej zawisnąć.
Po moim ponownym pytaniu o możliwość rozprowadzenia ulotek i zapewnieniu, że jest sponsor gotowy sfinansować całą tę akcję, głos zabrała jedna z Pań, taka Pani z gatunku który zawsze ma coś do powiedzenia na każdy temat:


- Eeee… nooo… boooooo… jaaaa, to jestem tolerancyjna… ale swoje dziecko posłałam na religię…


Dzisiaj na tablicy ogłoszeń zamieszczono  obwieszczenie o treści „W roku szkolnym 2014/2015 w przedszkolu w dniach … poza podstawą programową odbywają się zajęcia dodatkowe z etyki dla dzieci 5 i 6 letnich. Udział  w zajęciach jest bezpłatny. Zainteresowanych rodziców udziałem dzieci w tych zajęciach proszę o zgłoszenie się do wicedyrektora…”.

 

poniedziałek, 22 grudzień 2014 02:22

Edukacja bez religii cz 10. Błędne ogniki

Napisał

 

- Mamo, czy ja jestem dobry, czy zły? - spytał swoją mamę Karol, kolega z grupy Okrucha.

- Nooo... raczej dobry... A dlaczego pytasz?

- Bo Pani na Religii powiedziała nam, że dobre dzieci idą do nieba, a złe do piekła...

Odpowiedź widocznie nie usatysfakcjonowała go zbytnio, przytulenie mamy również, bo resztę dnia przesiedział smutny, a później spał niespokojnie.

- Mamo, nie ma sensu się uczyć, ani cokolwiek robić, bo i tak nas zakopią w ziemi...

Taką oto rewelację przyniósł z religii swojej mamie Krzyś, inny kolega z grupy Okrucha.

Obydwie mamy podzieliły się swoimi wątpliwościami z Mamą Okrucha. Nieśmiało nadmieniły o swoich pierwszych przebłyskach opcji wypisania dzieci z religii w naszym przedszkolu. Tylko – co dalej? Mama Okrucha poradziła im, żeby zapisały synów na etykę. Obydwie panie ze zdziwieniem odebrały informację, że w naszym przedszkolu jest etyka, i w dodatku jedno dziecko na nią uczęszcza, i nic złego mu się nie stało. Wprawdzie dotąd ani Pani Dyrektor, ani Pani Wychowawczyni nie przedstawiły oficjalnej informacji na temat etyki, ale przecież sam poruszałem ten temat na zebraniach rodziców, na którym obydwie były, jak i w mailach, które obydwie otrzymują. Jedna z mam stwierdziła, że jeśli tylko jej syn i Okruch mają uczęszczać na etykę to tak „trochę głupio”. Druga stwierdziła, że to niefajnie, że zajęcia są z Panią Wychowawczynią, bo uważają ją raczej za kiepskiego pedagoga, co Mama Okrucha skwitowała, że pewnie i tak nie wyrządzi takiego spustoszenia w głowie jak Pani Katechetka.

Widoczne są zatem pierwsze przebłyski świadomości. Być może niedługo będą na tyle silne, że rodzice wyślą swoje dzieci na etykę. Przynajmniej na kilka lekcji, aby mogły się przekonać, jak tam jest.

 

wtorek, 18 listopad 2014 22:08

Edukacja bez religii cz 9. Obawa

Napisał

 

W dzisiejszym dniu odbyło się drugie spotkanie Rady Rodziców. Tematów było sporo, myśli i emocji także. Oczywiście nie zabrakło spraw związanych z etyką. Ponieważ Pani Dyrektor nadal nie puściła pary z ust na temat faktu, iż etyka jest w naszym przedszkolu już wdrożona, zdecydowałem się poinformować zebranych o tym fakcie. Padły słowa uznania w kierunku działań Pani Dyrektor, chociaż sam podmiot rozmowy został przyjęty raczej dosyć obojętnie. Zasygnalizowałem potrzebę zorganizowania etyki w innych godzinach niż odbywa się religia, aby dzieci uczęszczające na katechezę, również miały możliwość skorzystania z zajęć. Pierwszą reakcję było stwierdzenie braku takiej możliwości, jako, że grafik jest już zorganizowany, ale po rozwinięciu tematu pojawiło się kilka propozycji do rozważenia. Pani Dyrektor stwierdziła, że nie może podjąć się przeniesienia etyki, dopóki nie wpłynie przynajmniej jedna deklaracja od rodziców chcących posłać swoje dziecko i na religię, i na etykę. Powiedziałem, że rodzice nadal nie wiedzą, że jest taka możliwość, że miały być wywieszki na tablicy informacyjnej (Pani Dyrektor kierując wzrok w inną stronę stwierdziła, że nie miało być takowych), oraz informacje na zebraniach z rodzicami, a nic takiego podane nie zostało. Nie otrzymałem odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Odniosłem wrażenie, jakby Pani Dyrektor czegoś się obawiała. Z jednej strony ogromna chęć do działania, a z drugiej...? Czyżby nacisk środowiska uważającego etykę za antykatechezę?

Padła też inna propozycja ze strony jednej z pań, mianowicie przeniesienie religii na godziny programowe. „Bo wygodniej odbierać dziecko o 14 już po religii”. Taki mały, dyskretny sygnał. Na szczęście Pani Dyrektor szybko rozwiała nadzieję owej pani.

Rodzicu – do dzieła! Pozwól swojemu dziecku poszerzyć horyzonty. Pozwól mu spróbować etyki.

 

środa, 29 październik 2014 21:55

Edukacja bez religii cz 8. Ocean niechęci

Napisał

 

Listopad za pasem, a tu obiecanych wywieszek informacyjnych o etyce brak. Informacji również. Dzisiaj odbyło się drugie spotkanie wychowawczyń z rodzicami, miałem więc nadzieję, że to może właśnie dzisiaj zostanie podana do wiadomości publicznej informacja o wprowadzeniu etyki. Pani Wychowawczyni z niezawodnym znudzeniem w głosie omówiła sprawy różne, ustaliliśmy to i owo, i następnie.... skierowała spotkanie ku końcowi. Cóż, trzeba było wziąć sprawę w swoje ręce. Obwieściłem zatem zebranym fakt, iż zgodnie z tym, co przekazała mi Pani Dyrektor, w naszym przedszkolu od listopada będzie wprowadzona etyka. Padło kilka pytań ze strony rodziców, min. w jakich godzinach będzie się odbywała, i czy będzie dodatkowo płatna. Takiej wiedzy niestety nie posiadałem, ale przedstawiłem nasze założenia, tj etyka dla wszystkich chętnych, oprócz, lub zamiast religii. W tym momencie obudziła się Pani Wychowawczyni i znudzonym głosem dodała:

- Tak, będzie etyka jako alternatywa dla religii.

- Nie takie było założenie – powiedziałem. Chcemy zostawić wolny wybór, ale nie na zasadzie „albo religia, albo etyka”, tylko również zagwarantować możliwość wyboru obydwu przedmiotów. No i oczywiście żadnego z nich, jeśli ktoś sobie nie życzy.

- Ale tak nie będzie – powiedziała Pani Wychowawczyni.

- Skąd Pani to wie? - spytałem.

- Bo to ja będę uczyła etyki. W czasie religii dzieci będą zabierane do innej sali, a jako, że mam wtedy okienko, to ja będę je uczyła.

„Spuśćmy zasłonę miłosierdzia i koniec tej sceny” jak powiedziałby Mark Twain, gdyby nam towarzyszył.

Trzeba będzie porozmawiać z Panią Dyrektor. Nie może przecież być tak, że zostawia się rodzicom do wyboru tylko 3 wyjścia, czyli religia, etyka, albo nic. W praktyce sprowadzi się to do dwóch, z których konformiści wybiorą oczywiście religię. Natomiast zainteresowani etyką, którzy nie chcą rezygnować z religii, nie mają szans zapoznać się z przedmiotem. W praktyce będzie to sprowadzało się do podziału: Okruch sam z Panią Wychowawczynią, reszta dzieci z katechetką. Jak dotąd Okruch jest jako jedyny wyprowadzany na czas religii do innej grupy, ale bardzo sobie to chwali, bo są tam dzieci z którymi był w grupie w ubiegłym roku. W naszym przedszkolu religia odbywa się poza podstawą programową, tak że on sam nic nie traci, po prostu idzie się pobawić do innej grupy. Nie wiem, jak zareaguje na samotną lekcję z Panią Wychowawczynią. Poza tym zrealizowanie niektórych scenariuszy lekcji etyki nie będzie zbytnio możliwe w pojedynkę. Pani Wychowawczyni brutalnie pozbawiona dwóch okienek w tygodniu, podchodzi do tematu raczej bez entuzjazmu. Pewnie w głębi duszy liczy, że po 2-3 takich lekcjach się zniechęcimy. Można się spodziewać, że ukierunkuje się na obrzydzenie Okruchowi tego typu zajęć, przez dobranie „odpowiedniej” formy, a i w treści pewnie przemyci to i owo. Słyszałem twierdzenie, że dla niektórych pedagogów etyka w ich placówce to dyshonor. Odmówić nie mogą, ale dzięki potężnemu arsenałowi wybiegów są w stanie zniechęcić każdego.

 

 

W odpowiedzi na zapytania dotyczące wzoru dokumentu Oświadczenia rodziców w sprawie uczęszczania ich dziecka na lekcje etyki, zdecydowaliśmy się zamieścić poniższy dokument w naszym dziale Do pobrania:

 

Oświadczenie rodziców w sprawie uczęszczania ich dziecka na lekcje etyki

 

czwartek, 16 październik 2014 17:01

Edukacja bez religii cz 7. Przygotowania

Napisał

 

Zapytałem dzisiaj Panią Dyrektor o postępy w temacie organizacji etyki w przedszkolu. Odpowiedziała, że wszystko jest na dobrej drodze. Według tego, co udało się jej ustalić, nie ma programu nauczania etyki w przedszkolu, zatem należy taki program ułożyć samodzielnie, i właśnie nad takim programem głowią się teraz Panie Wychowawczynie. O pomoc została poproszona nawet Pani Katechetka (!), ale szczęściem chyba Klauzula Sumienia nie pozwoliła jej wziąć udziału w tego typu procederze. Generalnie rzecz ujmując, etyka rusza w przedszkolu od listopada. Wkrótce zostanie to oficjalnie obwieszczone na tablicy ogłoszeń oraz na zebraniach rodziców.

 

środa, 01 październik 2014 23:25

Edukacja bez religii cz 6. Magnum in parvo

Napisał

 

Oświadczenie rodziców w sprawie uczęszczania Okrucha na lekcje etyki zostało złożone. Jest to pierwszy taki dokument w historii Przedszkola w naszym mieście. Celem jest zorganizowanie lekcji etyki dla zainteresowanych. Nie dążymy do skrajności, zatem religia i etyka nie będą się odbywały w tym samym czasie. Nie sądzę, żeby którekolwiek z dzieci zostało wypisane z religii i zapisane na etykę, ale olbrzymim sukcesem będzie, jeśli chociaż kilkoro będzie uczestniczyło w zajęciach i religii, i etyki.

Wierzymy, że Pani Dyrektor nie zawiedzie.

Zostawiłem Pani Wychowawczyni listę na którą Rodzice mogą wpisywać swoje adresy e-mail. Być może uda się w ten sposób zbudować rozsądną listę mailingową służącą do komunikowania istotnych informacji. Na kanał zwrotny specjalnie nie liczę. Na wszelki wypadek przygotujemy też ulotki do rozdania. 

Magnum in parvo...

 

 

sobota, 27 wrzesień 2014 23:15

Edukacja bez religii cz 5. Pancerz ochronny

Napisał

 

Rozmawiałem niedawno z kolegą, którego córka uczęszcza do przedszkola razem z Okruchem. Tzn. obecnie chodzi do grupy równoległej, ponieważ jest z wcześniejszego rocznika i jej rodzice zadecydowali, że w tym roku jeszcze do pierwszej klasy nie pójdzie. Warto nadmienić, iż kolega jest raczej nieprzychylnie nastawiony do Dealerów „Zbawienia”, natomiast jego małżonka, nota bene, członkini Rady Rodziców powszechnie podaje się za osobę wierzącą. Pokrótce przedstawiłem koledze ideę etyki w przedszkolu, i spytałem jakie decyzje zapadły względem córy.

- Nooo... zapisaliśmy...

- Zmieniłeś światopogląd? - spytałem.

- Wiesz przecież, że jestem ateistą, – powiedział - natomiast Żonka chodzi do kościoła w każdą niedzielę...

- Uuu...?

- ...Palmową – dodał.

- Aha. Czy poruszacie z Małą kwestię wiary?

- Taa, parę razy mnie o coś tam pytała, ale wyśmiałem ją i już nie pyta.

- To dlaczego zapisałeś ją na religię?

- Tę kwestię pozostawiłem Żonce. Ona tak chciała. Ja mam to w d....

- Znaczy pozwalasz, żeby umysł twojego dziecka został wywrócony na drugą stronę przez jakichś przebierańców?

- … [milczenie]

- Może mogliście z tym chociaż trochę poczekać?

- Znaczy nie zapisywać na religię?

- Tak, przynajmniej nie w przedszkolu.

- Nie wchodzi w grę. W tak małej miejscowości jak nasza zaraz by Małą wyśmiali. Dzieci są okrutne.

- Może jednak nie byłoby tak źle? Wielu ludzi chętnie ujawniłoby swoje antykatabasowe poglądy, ale boją się opinii innych. Ktoś musi zrobić pierwszy krok.

- Uwierz mi, byłoby. Ty patrzysz na to oczyma dorosłego. Żonka ma wieloletnie pedagogiczne doświadczenie, i widziała to w praktyce.

- Rozumiem. Weź jednak pod uwagę, że dzieci same nie wymyślają tego typu szykan. Takie rzeczy wynoszą z domów. Z tych katolskich pod nazwą „umiłowania bliźnich”, a z tych konformistycznych w ramach „pancerza ochronnego”.

- Tak. Ale tego nie zmienisz. Nigdy ci się nie uda. Nigdy.

Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.

 

 

środa, 24 wrzesień 2014 20:26

Edukacja bez religii cz 4. Szczęść boże

Napisał

 

- „Szczęść boże” - zawołał Okruch, gdy wsiadaliśmy do samochodu.

- Hmm? - mruknąłem z zaciekawieniem, ponieważ parę sekund wcześniej mój umysł orbitował wokół nieco innych tematów.

- „Szczęść boże” - powtórzył.

- Skąd znasz to powiedzenie? - spytałem spokojnie.

- Jeden kolega mówił mi, że tak wita się z dziećmi pani która przychodzi do nich na religii...

- Ahaaa...

- … no i oni tam śpiewają różne piosenki.

No tak, widocznie nie wszystkie Dealerki „Zbawienia” zaczynają program z grubej rury, czyli straszeniem gniewem starca na chmurce i wiecznym ośrodkiem wypoczynkowym w piekle. Na razie. Mając jednak na uwadze zakres tematyki jaką obejmuje wyznaczająca kierunek pozycja „Jestem dzieckiem bożym”, najpóźniej w okolicach czerwca należy spodziewać się konkretnie wypranych umysłów u 5cio latków.

- Wiesz, czasami bywa tak, że różne złe rzeczy zaczynają się bardzo przyjemnie. A potem skutki tych przyjemności ponosi się bardzo długo. - powiedziałem. Religia to nie tylko zabawy i śpiewanie piosenek. Związana jest z czymś, w co się wierzy.

- Czy ja kiedyś pójdę na religię? - spytał Okruch.

- Oczywiście. Chcemy z Mamą, żebyś zobaczył, jak takie zajęcia się odbywają. Wolimy tylko, żeby to stało się, gdy będziesz nieco starszy.

- Jak będę chodził do szkoły?

- Tak, wtedy już będziesz chodził do szkoły. Rodzice twoich kolegów zadecydowali za nich i zapisali ich na religię. Mama i ja chcemy ten wybór zostawić tobie. Gdy będziesz trochę starszy, sam przemyślisz, co jest dobre, a co złe, i wtedy zdefiniujesz to, w co będziesz wierzył.

Szanuję rodziców, którzy pomimo swojej, jak twierdzą, głębokiej wiary, nie zapisali swoich 5-6cio letnich dzieci na religię. Odsunięcie na rok lub dwa kontaktu z Dealerami „Zbawienia” ma olbrzymi wpływ na kształtowanie młodych umysłów. Lęki i obawy wpojone w tak młodym wieku mogą destrukcyjnie wpłynąć na osobowość i procentować przez całe życie. Ludzie bulwersują się widząc cudze dzieci którym dano do ręki papierosy, alkohol lub broń, ale swobodnie dają swoim dzieciom do ręki o wiele potężniejsze narzędzie zniszczenia – religię. Olbrzymia rzesza rodziców wahających się może zrobić dla swoich dzieci chociażby jedną, podstawową rzecz – dać im czas. I nie przejmować się zdaniem jakiegoś przebierańca w czarnej sukience.

 

 

Strona 1 z 2
Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Kalendarz

« Listopad 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Odwiedź koniecznie:

Użytkownicy

Statystyki odwiedzin

6655823
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ostatni tydzień
Ten miesiąc
Ostatni miesiąc
Wszystkie
11719
19974
111042
6397119
484506
621608
6655823

Twoje IP: 54.144.57.183
2017-11-24 14:09:00